środa, 18 lipca 2012

Dzień z G. 8

WTOREK, 17.07.12


Ostatnio popsuła się u nas pogoda. Upały mają wrócić na początku przyszłego tygodnia. Jestem osobą, na która pogoda ma wielki wpływ. Cieszę się, że jest trochę oddechu od wysokich temperatur, ale z drugiej strony jestem wyjątkowo senna w deszczowe dni.






























By dodać sobie trochę energii zrobiłam na śniadanie owocowy koktajl. Mam nadzieję, że bomba witaminowa pomoże mi przetrwać szaro-bury dzień.




































Intuicyjnie ubieram się adekwatnie do pogody. Jeansy i szara marynarka.



















Po pracy, w której siedzę do 17tej, jadę do moich rodziców. Odkąd Tata zachorował, to ja zostałam jego nadworną kosmetyczką i zajmuję się pielęgnacją. Jestem już mistrzynią golenia męskiego zarostu. Doceniam to, że Tata wraca do zdrowia i mogę z nim w trakcie 'zabiegu' porozmawiać. Bardzo lubię te chwile.

Wieczorem przychodzi do mnie Ania (której dom mogliście podziwiać tu), która wróciła z długich wakacji po drugiej stronie oceanu. Stęskniłam się!





















































Zjadłyśmy pyszną kolację i plotkowałyśmy do 24 w nocy w asyście białego wina ze.. Spritem. Kiedyś byłam wielkim przeciwnikiem takich miksów, ale muszę przyznać, że to zestawienia jest bardzo smakowite. Wino ma wtedy delikatniejszy smak i jest bardzo orzeźwiające. Polecam wypróbowanie (w proporcjach pół na pół) oczywiście osobom pełnoletnim.





























Bardzo udany wieczór!
Do napisania moi mili, jutro kolejna relacja!
SHARE:

12 komentarzy

  1. U mnie niestety tez pogoda nie dopisuje...depresyjnie trochę.
    Musze koniecznie wypróbować tego Twojego mixa ze spritem!
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny dzień :) mimo złej pogody za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poznaję dzbanuszek z Ikei :) Ja swój kupiłam z myślą o przyrządzaniu lemoniady dla orzeźwienia w gorące dni...a tu - zimno. Liczę na zmianę!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też uwielbiam białe wino pół na pół ze sprite'm albo 7up-em :))
    w Szczecinie też paskudna pogoda :(((
    mam wrażenie,że jest wrzesień a nie lipiec :))ale może to i dobrze i tak nie mam na razie urlopu...a dzbanek z ikei również posiadam!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Martini bianco ze sprit'em lub 7up'em - to jest cos! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. nawet nie wiesz jak się cieszę, że tu trafiłam! (za sprawą nissiax83) Ten blog to oaza spokoju - oglądając te piękne zdjęcia i czytając posty mam wrażenie, że żyjesz w świecie zupełnie innym od mojego. U mnie gonitwa, stres, wszystko "szybko,szybko". Wchodzę na Twojego bloga i... błogi spokój. Bardzo Ci zazdroszczę - stajesz się moją inspiracją :) Pozdrawiam Cię serdecznie! Ciebie i Twojego Pana Poślubionego - zwierzaki także! :)

    PBDKD

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam te relacje..

    nasunęła mi się jedna refleksja - podziwiam to, że mimo zapracowania znajdujesz czas na tyle rzeczy, że Twój tata może na Ciebie liczyć i że jesteś tak oddaną córką.
    Oby tata jak najszybciej doszedł do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koktail wyglada pysznie, zycze szczerze duzo zdrowia dla Twojego Taty pozdrawiam papa

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypróbuj mirindę z różowym winem albo czerwonym :)Też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. co jadłyscie dobrego na kolacje? smakowicie wyglada :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Gusiu masz przeeeepiękne rzęsy!
    Pozdrawiam
    Tusia

    OdpowiedzUsuń
  12. ten miks winkowy wypróbuję:-)

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig