środa, 17 września 2014

Kącik Karmienia

Od razu mówię, że nie wiem jak to jest i co mnie czeka. Jednak ja lubię planować, urządzać sobie przestrzeń oraz stwarzać atmosferę. Ponieważ Marysia będzie na samiutkim początku pewnie spała i jadła (i pewnie płakała ciut ciut :) ) postanowiłam nasze wspólne chwile karmienia trochę uprzyjemnić i ułatwić.

W pokoiku Marysi postawiłam duży, wygodny fotel, w którym zawsze lubiłam siedzieć. :)





















Dostałam idealną poduszkę do karmienia od Pana Poślubionego! :) Ma idealny kształt, jest wykonana z przemiłych i dobrych gatunkowo materiałów. Ma również metki do zabawy dla dzidziusia. Gdy już nie będzie potrzebna do karmienia, chyba będę na niej spać! Jest taka wygodna! (kupiona tu - klik)




















Odkąd pamiętam, zawsze spałam w piżamach. Dopiero w ciąży zaczęłam przekonywać się do koszul nocnych. Przy karmieniu będą tym bardziej potrzebne więc kupiłam dwie urocze koszule, które są przystosowane do karmienia piersią. (Szarą - na zdjęciu - oraz niebieską w kropeczki firmy Italian Fashion)




















Ponieważ pierwsze miesiące życia Marysi (i karmienia jej) przypadają na jesień i zimę, zaopatrzyłam się w milusi, ciepły szlafrok (TKMaxx). 
Mój wewnętrzny Big Lebowski (bo ja strasznie lubię chodzić w szlafrokach) będzie prezentował się całkiem nieźle. ;)




















Wygodne, ciepłe kapcioszki również czekają.




















Jestem gotowa na nocne wstawanie? Oj! :)

Do napisania! :)
SHARE:

31 komentarzy

  1. Polecam jeszcze podnozek i ciekawa ksiazke na poczatek;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja moge zasugerowac mały stolik np na wode, karmiac piersia czesto bardzo chce sie pic i warto miec pod reka szklanke z woda tak aby nie odrywac dziecka od piersi, ksiazka lub jakis magazyn to tez dobry pomysł

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z dziewczynami. Ale zamiast książki jakiś tablet lub czytnik byłby poreczniejszy :) wlasnie karmie mojego 4 ro tygodniowego malucha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze rozumiem ze marysia bedzie od poczatku w swoim pokoju? Wedlug zaleceni lekarzy, dziecko powinnno byc z rodzicami w pokoju przez pierwsze miesiace zycia, ze wzgledu na ryzyko wystpenia SIDS. Poza tym z wlasnego dowiadczenia- chcesz miec dziecko blisko, szczegolnie jak armisz piersia- im blizej tym wygodniej dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo praktycznie i pięknie organizujesz przestrzeń na przyjście Marysi. Na zdjęciach nie widać czy w pobliżu fotela do karmienia znajduje się jakaś mała lampka nocna. Jeżeli nie - postarałabym się coś takiego zorganizować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gusiu czekamy na posta wyprawkowego dla Marysi prosimy Cię bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przytulnie i relaksujaco Pani to zorganizowala:) Dodalabym jeszcze stolik z lampka nocna (jak przedmowczynie), wode (najlepiej w butelce z dziubkiem typu sport, aby nie trzeba bylo odkrecac), zegar oraz notatnik (do zapisywania godzin karmienia, czasu karmienia, z ktorej piersi - to wazne, bo na poczatku bywa ono dosc nieregularne, a takie notatki pozwalaja poczuc sie pewniej i spokojniej), zapas wkladek laktacyjnych (gdy karmi Pani jedna piersia, druga w tym samym czasie tez "pracuje" i "psika" pokarmem), pieluszka tetrowa (chroni przed ulaniem). A najwazniejsze oprocz tych "gadzetow" Pani ma: piersi, cierpliwosc i spokoj:) Wszystko sie uda, trzeba tylko dac sobie i Marysi czas na dogranie sie! Gdybym mogla jakos pomoc, prosze smialo pisac:) Karmilam synka dwa lata i poradzilam sobie ze wszystkimi trudnosciami, a potem bylo juz z gorki:) Trzymam kciuki za Pania i Marysie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również polecam ci mieć pod ręką wkładki laktacyjne, notes do zapisywania godzin karmienia i pieluszke tetrowa która się przydaje przy odbijaniu i kiedy maleństwu się ulewa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny ten kącik :) jesteś idealnie przygotowana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, ale życie i tak po swojemu to wszystko urządzi;) Dziewczyny mają rację - notes obowiązkowy zwłaszcza na początku, budzik i cierpliwość:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję kochani za liczne rady!

    Przy fotelu jest komoda z lampką nocną i miejscem na trzymanie różnych bibelotów - czyli książeczką gdzie zapisuje się różne wiadomości, nie tylko dotyczące karmienia (póki co jest spakowana do torby szpitalnej), wkładki laktacyjne itp. oraz oczywiście miejsce na picie. :) Marysia nie będzie sama w pokoju, bo jak już Wam wcześniej pisałam, obok jest łóżko, na którym będę spać ja. :) Chcemy z Marysia mieć trochę świętego spokoju, ale tuż obok, w sypialni będzie spała cała reszta (nie chcieliśmy wykurzać zwierzaków z łóżka, bo śpią z nami od lat i nie chcieliśmy by poczuły się odtrącone). Aha i książek mam zapas! :)

    O post wyprawkowy będzie trudno w tej chwili, bo wiele rzeczy zapakowanych jest już do torby szpitalnej. Ale zrobię Marysiowy OOTD z pierwszych dni - czyli jej ubranek (których naprawdę na początek nie mamy jakoś dużo). Wyprawkę na początek mamy na prawdę normalną i chyba nie ma co pokazywać - kremy, oliwki, pieluszki tetrowe i inne, wanienka, przewijak, kilka ubranek i kilka rzeczy do zadań specjalnym (jak frida do nosa itp) i tyle kochani! :)
    Myślę, że lepiej o tych rzeczach pisać już w trakcie użytkowania - kiedy zobaczymy na ile się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gusiu a ja z własnego doświadczenia polecam Ci duża poduche do łóżka, bo mi nie zawsze o 2. Czy 4. W nocy chciałoby sie przesiadać na fotel, zwłaszcza ze takie nocne karmienie trwać nawet może godzinę na początku albo i dłużej. I do tego łóżka w pokoiku weź ze sobą Poslubionego, zwierzaki dadzą sobie same radę a Tobie przyda sie Poslubiony choćby by po raz dwudziesty podać Ci Marysię, chyba ze planujesz spać z Marysia razem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fotel do karmienia bardzo przydatny;) I poduszka też bardzo praktyczna, mamy podobną i używamy niemal od 10 miesięcy, nie tylko do karmienia. Nocnym wstawaniem się nie przejmuj, bo może nie będzie tak źle;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej Gusiu :) Jak już pisały dziewczyny wyżej, przyda Ci się na pewno podnóżek - będzie o wiele wygodniej. Zresztą pewnie będziesz karmić Manię u siebie w łóżku, szczególnie w zimie trudno będzie z ciepłego łóżeczka przesiadać się na fotel. Zapisywanie godzin karmienia to przesada, po pewnym czasie rozpoznaje się, jak dziecko płacze na głód, jak na mokrą pieluchę, można zdać się na instynkt. Dobrze też sprawdza się zwykła gumka do włosów na nadgarstku, która informuje, z której piersi ostatnio karmiłaś :)Pozdrawiam Gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj ludzie ale lubicie przepłacać! Ja moja poduche do karmienia kupiłam na allegro za 40 zł. Piękna w 100% bawełniana co jest ważne przy pocacej się przy karmieniu główce dziecka. I przede wszystkim dużą! Rogal który podpieral mi nawet plecy gdy karmiłam. A ta poduszkę to sobie może Pani... Pod głowę podłożyć. I 185 zł... Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja widzialam ostatnio u koleżanki, która niedawno urodziła, jakąś aplikację na androida do zapisywania karmień ;) tylko klikała L lub P (lewa/prawa) i start stop i wszystko miała zapisane - karmienia z całej doby, nawet jakieś statystyki szybkie do podejrzenia (bo później ją lekarka pytała o godziny karmień, czas trwania itp). A telefon zawsze ma się pod ręką :) pozdrawiam ! / ciągła zaglądaczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniale przygotowane,wszystko dopiete na ostatni guzik.Ja tez bylam "przygotowana" ,a jak nasza mala zaczela nam dawac czadu przez cale noce ,to na slepo bralismy ja do lozka na karmienie lub zeby uspokoic, marzac zeby tylko jeszcze na sekunde przylozyc glowe do poduszki.Nie w glowie mi byly szlafrok i fotel .Ale Marysia napewno bedzie cudowna grzczna i poukladana dziewczynka!Jak mama.Usciski.
    anja

    OdpowiedzUsuń
  19. My tez nie mamy pojecia co nas czeka ale podjelismy decyzje ze mala bedzie spala z nami w sypialni, lozeczko ktorej dla niej mamy ma otwierany jeden bok a materac mozna zrownac z materacem lozka rodzicow.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja po porodzie ( 9 miesięcy temu ) miałam tak rozregulowaną termoregulację, że w bawełnianej koszuli było mi gorąco. W szpitalu spędziłam 8 dni ( Oliwia była na oddziale neonatologicznym ) i w sumie było gorąco, też miałam puchaty szlafrok i służył mi on do siadania na nim ;) Warto mieć też coś lżejszego. Mam tez taką koszulę nocną i jakoś nie bardzo się polubiłyśmy obcierała mi pachę i pierś- super niewygodna. Wolę takie, które mają duży rozciągliwy dekold.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gusiu wszystko sliczne. Na pierwsze i drugie karmienie polecam fotel- Twoj wyglada idealnie, ale ok.4 nad ranem lepeij wziac dziecko do lozka zeby nie zasnac karmiac, tak jak dziewczyny pisza, czasam karmienie trwa nawet godzine. Zeby zapamietac z ktorej piersi sie karmilo polecam przekladanie pierscionka z prawej reki na lewa i odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie wyobrazam sobie miec maluszka obok w pokoju...jakos bylabym niespokojna, mam dwoje synkow ktorych mialam w swojej sypialni... mialam czujny sen i zawsze wszystko pod reka wszystko co potrzebne...potem przyszedl czas, gdy byli starsi na spanie we wlasnym pokoiku..... ale wiadomo kazdy robi jak uwaza....

    OdpowiedzUsuń
  23. Macie wielopoziomowy dom, wiec polecam kosz mojzesza. Jest idealny do jesli chcesz miec dziecko przy sobie caly czas (tez w innych zakamarkach domu)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam posty Gusi i Wasze komentarze i czasami nie mogę się nadziwić jak wiele osób czyta bez zrozumienia! Przecież Gusia napisała, że będzie spać w pokoju z Marysią, jak również pisała o karmieniu ogólnie, nie tylko w nocy, bo niektóre mamy sugerują tak, jakby niemowlęta jadły z piersi tylko w nocy czy o 5 nad ranem, a gdzie reszta dnia? Taki fotel wtedy jest idealny. A już wypominanie komuś prezentu (poduszka od męża) to szczyt chamstwa. Ciekawe czy jak Wam da luby prezent np. biżuterię to odeślecie go do sklepu by oddał i kupił tańszą! Ludzie! Ludzie! ;)

    Pozdrawiam Magiczny Domek
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  25. Luby widocznie mało operatywny ha ha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam takie same koszule, sprawdzaja sie idealnie i do tego sa po prostu gustowne. Zazdroszcze fotela, z braku miejsca na dodatkowy mebel karmie na lozku. W nocy jest to wygodna opcja, niemniej w dzien wolalabym fotel.

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak jak tu bylo wczesniej napisane zycie lubi weryfikowac nasze plany i zalozenia. Dziecko wywraca zycie do gory nogami. Mi osobiscie poduszka do karmienia sie nie przydala nie umialam na niej ulozyc malej ciagle mi cos przeszkadzalo i karmilam na reku po prostu. Poznie jak mala zaczynala siadac to troche z niej korzystalam. Poczatki karmienia przynajmniej jak dla mnie byly straszne bol niesamowity i tu poratowaly mnie sylikonowe naklatki na sutki mala lepiej lapala sutka i sutki mi sie pogoily i juz bylo ok. Zycze ci powodzenia i trzymam kciuki za szybki poród.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gusiu i jak sprawdza się kącik karmienia? Bo nie pisałaś nic o karmieniu małej odkąd się urodziła... no chyba że coś przeoczyłam to przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Karmimy się piersią i teraz...właściwie wszędzie :). Ale kącik do karmienia się przydaje (tylko został zmodyfikowany o fotel bujany) do karmienia przed snem, po kąpieli. W nocy karmię w łóżku (śpię z Marysią w pokoju) a potem odkładam ją do łóżeczka.

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig