piątek, 30 września 2016

Wszystko Co Lubię vol.3

Czas najwyższy na kolejną porcję rzeczy, które są lubiane w Magicznym Domku. Są to wszystkie przedmioty, które obecnie używam, i które sobie cenię. Tu i teraz. To zestawienie chyba dość mocno zdradza moją miłość do jesieni i jej kolorów. ;)


Gdy tylko zrobiło się zimniej wskoczyłam w moje nowe ciepłe kapcioszki. Cóż zrobić, że pomimo swojego wieku uwielbiam właśnie takie? Są urocze! :) [Kapcie F&F Tesco]


Na nowy sezon kupiłam też nowe herbatki. Tą ryżową pijam już od lat i bardzo lubię jej smak i aromat (uwaga jest dość specyficzny). Teraz odkrywam herbaty Olong, które mają niesamowicie kremowo jedwabistą konsystencję. Sypane herbaty kupuje zazwyczaj w sklepikach Five o'clock, które cenię za obsługę i niesamowity klimat w środku.


Ciepłe kapcie są, herbata w ręku, więc czas na dobrą książkę. Co prawdą tą już zdążyłam niedawno przeczytać, ale nową kupiłam dopiero wczoraj. Ta lektura jest wyjątkowa. Jeśli ktoś lubi specyficzne pióro i sagi rodzinne niczym "Sto lat samotności" Marqueza, z pewnością "Obfite piersi, pełne biodra" przypadną mu do gustu. Pozycja i dla kobiet i dla mężczyzn. Niesamowita, przedziwna książka.


Jesienią zapach w domu pomaga stworzyć przytulną aurę. Palimy naturalne świeczki, najlepiej takie z drewnianym knotem (TKMaxx), który tak przyjemnie "szeleści". W domu unosi się też wyjątkowy, nienachalny zapach pałeczek (Herbata z mandarynką marki Caption).



Moją ulubioną biżuterią, która z przyjemnością ostatnio noszę, jest zestaw (kolczyki i bransoletka), który dostałam od Pana Poślubionego na rocznice ślubu. (YES) Bardzo lubię taką ultra-delikatną i kobiecą biżuterię!


Z pielęgnacji, od paru miesięcy (jest tak wydajny!) zauroczył mnie olejek-serum do twarzy marki Resibo. To mój ulubiony produkt tej marki. Stosuje go na dzień (na noc nadal używam serum z Kiehl's). Olejek ładnie koi i ujędrnia skórę i przepięknie delikatnie pachnie. :)


Na jesień zaopatrzyłam się w nowy portfel. Dodaje trochę koloru sezonowym torebkom. :)


A jeśli o torebkach mowa, to uwielbiam moją rudą skórzaną torebkę z przepięknym zapięciem, którą kupiłam 2,3 (?) lata temu. Świetnie pasuje do jesiennych stylizacji!

 
Na koniec jesiennych ulubieńców, moja ulubiona chusta w liski. Niestety nie pamiętam, z jakiego sklepu ją zamówiłam online.


Do wszystko na dziś i do napisania niebawem w migawkach miesiąca. :)
SHARE:

środa, 28 września 2016

Kreatywnie: Czyli Dwa Smoki i Inna Bajka

Tak już jest, że gdy ma się swoje dziecko, to chce mu się stworzyć wyjątkowe dzieciństwo, które ukształtuje młodą istotę na całe życie. Oprócz tego co najważniejsze, czyli czasu poświęconego naszym dzieciom oraz morza miłości, pragniemy zapewnić im rozwój i swobodę wyrażania siebie. Do tego, jak to w Magicznym Domku bywa, ważny jest dla nas również klimat. Tu nie chodzi o wnętrza, czy przedmioty, ale o to by ten nasz świat w czterech ścianach był przytulny i bezpieczny. To dlatego, jeśli chodzi o zabawki pilnujemy się i wolimy mieć mniej, a z przyjemnością sięgamy po rzeczy nietuzinkowe, które kształtują gust i wyobraźnie naszej Marysi. 
Chciałabym rozpocząć nowy cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu na temat kreatywnych zabaw, książek oraz zabawek dla dzieci. 

Dziś przedstawię Wam wyjątkową książkę modułową dla dzieci, której jeszcze do tej pory nie było! 
Książeczka jest naprawdę wyjątkowa, bo wymaga od dzieci (rodziców też!) kreatywności oraz zaangażowania. 


W solidnym pudełeczku znajdziemy 30 kart z ilustrowanymi przygodami dwóch smoków Momo i Kiki oraz sztywną 10-cio stronicową książeczkę z pustymi miejscami do wypełnienia. W te właśnie wgłębienia będziemy mogli dowolnie wkładać kary z wierszykami, tworząc własną, wyjątkową historię. Karty są tak zaprojektowane, że każda kolejność kart ma sens! Na ilustracjach widać bowiem dwa urocze smoki, które spędzają swój wolny czas w lesie. Opowiadając bajkę możemy skupiać się na różnych szczegółach, udawać dialogi, wymyślać historie. Na odwrocie kart możemy nawet zapisywać ją zmywalnym flamastrem! Ilustracje są wzbogacone w humorystyczne wierszyki, które mogą pomóc nam w kreowaniu scenariusza. 


A jeśli o ilustracjach mowa, to jestem pełna podziwu i przeogromnie dumna, ponieważ stworzyła je moja serdeczna koleżanka Agata Krzyżanowska, której prace doskonale znacie. O książeczce, jak i o powstawaniu ilustracji napisała u siebie na blogu (klik). Smoki Momo i Kiki spod jej pędzla to przeurocze stworzonka, które uczą najmłodszych szacunku do przyrody, czym jest siła przyjaźni oraz poczucie humoru.




  
Książkę wymyśliła Katarzyna Zych, mama Natana. Zachęcam Was do przeczytania z wywiadu z autorką (klik), w którym zdradza, miedzy innymi fakt, że pomysł na książeczkę został zgłoszony do ochrony patentowej. Takiej książeczki nie znajdziecie nigdzie indziej. Ja mam nadzieję, że powstaną kolejne wersje! :)


Myślę, że książeczką modułową można bawić się na wiele sposobów. Ja pomyślałam sobie, że można równie dobrze zaangażować więcej członków rodziny, gdzie każdy losuje kolejne karty i dopowiada historie do historii swojego poprzednika. Może wyjść zabawna, nieprzewidywalna historia! :)


Urzekły nas również proste wierszyki, które są urocze i łatwo wpadają w ucho.


Publikacja ma jeszcze jedną niewątpliwą zaletę, jest bardzo porządnie wykonana. Gruba tektura i wysokiej jakości druk, pozwoli dzieciom kreować nowe historie bez ograniczeń. 

Marysia jest bardzo zainteresowana książeczką. Począwszy od oglądania i słuchania wierszy, po kreowanie nowych historii, jak również bawi ją samo wsadzanie tekturowych plakietek do pustych miejsc oraz odkładanie wszystkiego na miejsce do pudełeczka. Nasze smoki mają swoje wyznaczone miejsce na półce, do którego Marysia ma swobodny dostęp. :)



Momo i Kiki - Bajka modułowa
Wydawnictwo Bajkopis
dostępna TU

pomysł, tekst: Katarzyna Zych z synkiem Natanem
ilustracje: Agata Krzyżanowska

Jestem niezmiernie szczęśliwa, że ta pozycja znajduje się w naszej kolekcji książek i zabaw kreatywnych. Myślę, że dla każdego otwartego na świat dziecka, ta wyjątkowa książka modułowa będzie przepięknym prezentem i pamiątką na przyszłość.

Ponieważ za oknem coraz pewniej panoszy się jesień, do naszego stałego planu dnia wplatamy coraz więcej takich kreatywnych zabaw w domu. 

Ściskam książkowych zapaleńców i do napisania już niebawem! ;)

Wasza G.
SHARE:

poniedziałek, 26 września 2016

Jesienne Zmiany w Pokoiku Marysi

Wielkimi krokami zbliżają się urodziny Marysi. To niesamowite, że jest już z nami prawie 2 lata! Siłą rzeczy moje myśli krążą wokół tej cudownej osóbki, dlatego dziś zapraszam Was na wpis o zmianach w pokoiku Marysi.

Ponieważ wkroczyła do nas jesienna aura, czas na wprowadzenie ciepłych kolorów i jesiennych akcentów. Bardzo lubiłam anielską wersję Marysiowego pokoju (zobacz - klik), ale jak zwykle Magiczny Domek dopasowuje się do panujących pór roku. Przeprowadziliśmy też małe przemeblowanie, bo zależało mi by Marysia miała swój stoliczek nocny. Meble wędrowały w różne kąty, na wszelkie sposoby, ale ostatecznie uporządkowałam dwie ściany. Muszę przyznać, że efekt jest jeszcze lepszy, niż da się go uchwycić na zdjęciach, które nie oddają pełnego klimatu jaki tu panuje, gdy spędzamy czas z Marysią. :)

Zapraszam na nasze kolejne małe zmiany.





Prowadząc bloga siłą rzeczy śledzę między innymi pokoiki dziecięce. Wiem dokładnie gdzie co odnaleźć, jakie są najmodniejsze dodatki i jaka panuje obecnie moda. Wiele z pokoików, na które natrafiam są naprawdę piękne, spójne i nie mogę im nic absolutnie zarzucić. Jednak mimo wszystko staram się, by w Magicznym Domku było inaczej. Urządzając pokoik Marysi poszukuje rzeczy nietuzinkowych, innych, trochę na przekór modzie. Dla nas liczy się klimat azylu, gdzie jest czysto i schludnie, ale jednak pokoik dziecka ma przypominać dawne pokoje dzieci, o których mówiła moja Babcia. Taki kompromis miedzy tym co jest na wierzchu a tym co jest schowane, tym co nowe a co stare i  sentymentalne.
Pokoik ma być jasny i nieprzytłaczający, jednak pojawiają się w nim ciepłe akcenty. To dlatego nie pomalowałabym nigdy regaliku na książki na biało, bo my w Magicznym Domku nie przepadamy za meblami z jednej serii w jednym pokoju. Lubimy mieszać, bo eklektyzm jest tym co nas określa. Gdyby wszystko było utrzymane w jednej tonacji, pokoik zacząłby przypominać te z internetowych stron. Ja lubię grę pozornie nie pasujących do siebie rzeczy. To, że za sprawą małego przemeblowania, użycia innych tekstyliów, pokoik się przemienia. I te niepowtarzalne przedmioty, których nie kupi się od tak w sklepie internetowym, jak duży pluszowy miś z mojego dzieciństwa, vintage półka z giełdy staroci, czy ręcznie uszyta narzuta przez siostrę Pana Poślubionego. 



Każdej zmianie w Magicznym Domku towarzyszą gruntowne porządki. Między innymi zrobiłyśmy wielkie porządki w Marysiowej szafie oraz na nowo poukładałyśmy książki. 
Może to szaleństwo, ale takie rzeczy poprawiają mi nastrój! ;)


Każda rzecz i zabawka ma w tym pokoiku swoje miejsce. Dlatego bardo łatwo utrzymać tu ład i porządek. Marysia również wie gdzie co znaleźć jak i odłożyć na miejsce.








Poduszka Liść - marki Kalimba
Poduchy Lisy - meble VOX
Liski na półce - TKMaxx

Zrobiłam również rewolucje ścienne i pojawiły się tu ilustracje Agaty Krzyżanowskiej, które zdobiły inny pokój. Są tak niesamowite, że za każdym razem, gdy zawisną w nowym miejscu, pasują idealnie, jakby były pod to miejsce stworzone!




Za każdym razem, gdy robię małe zmiany w pokoiku Marysi, zastanawiam się jaka będzie jego kolejna odsłona. Kiedyś pojawi się biureczko, może inny fotel, może kiedyś przez jakiś czas dołączy tu w przyszłości rodzeństwo? Jeszcze tyle przed nami! Nie wyobrażam sobie, by nasz dom do tych wszystkich zmian się naturalnie nie dostosowywał. I właśnie o tym najczęściej piszę na stronach Magicznego Domku, a Wam dziękuję, że jesteście z nami! :*

Pozdrawiam mocno i do napisania niebawem! 
SHARE:

niedziela, 25 września 2016

Wakacyjne Migawki: Chorwacja

Chorwacja to jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi, jaki widziałam. Dla nas niezwykle sentymentalne. Właśnie w Chorwacji, w przepięknym Dubrowniku zostałam poproszona o rękę. Nie mogło być romantyczniej! W tym roku postanowiliśmy zabrać tam naszą Marysię i mogę Wam tylko zdradzić, że to były jedne z najwspanialszych wakacji w moim życiu. 
Ponieważ nie ukrywam, że tuż po powrocie jesteśmy bardzo zabiegani, nie będzie to post typowo podróżniczy. Jeśli interesują Was te tematy jest wiele miejsc w sieci, w których o Chorwacji można dowiedzieć się wszystko. Dziś wklejam do naszego pamiętnika migawki, czyli nasze Wakacyjne zdjęcia, do których będę powracała w zimowe dni. 





















A tu kręcili Grę o Tron! ;)




Po paru dniach do Chorwacji dojechali Jula, Ala i Tomek. Zatrzymali się 30 min drogi od nas, więc wieczory spędzaliśmy razem! :)
Przyjaciółki!






Widok z naszego tarasu.














Wybaczcie, że dziś tak mało treści, ale wszystko co bym chciała powiedzieć o naszych wakacjach widać na zdjęciach.

Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się nadrobić dla Was trochę wpisów. Do napisania! :*
SHARE:
© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig