środa, 22 października 2014

Kocham Jesień!

...za kolory, począwszy od ciepłych ugrów, czerwieni, pomarańczy a kończąc na zimniejszych tonach szarości i brązu

...za grzyby, lisy, sarny, wiewiórki - za cały ten leśny klimat :)

...za magię świec i palącego się kominka - nigdy nie jest mocniejsza jak jesienią i zimą 

...za modę! Zawsze najwięcej trendów, dodatków oraz kolory i fasony ubrań podobają mi się właśnie jesienią. Ponieważ w ciąży bardzo pościłam z zakupami ubraniowymi, tej jesieni planuje duże zakupy! :) 

...za nasz jesienny ogród, który się zmienia i przygotowuje się do zimy



























































... za wydarzenia kulturalne. Otwarcie sezonu w teatrze, nowe wystawy, imprezy - jesienią dzieje się najwięcej

... za przytulność. Powrót do ciepłych kąpieli, picia gorącej herbaty, dużych cieplutkich swetrów i szlafroków

... za to, że zakochałam się w Panu Poślubionym właśnie jesienią

... za to, że jesienią urodziła się nasza Marysia

Tej jesieni jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi... :)

Do napisania kochani!

niedziela, 19 października 2014

Jesienna Makijażowa Kosmetyczka

Każda pora roku, ma swoje klimaty. Nasza skóra potrzebuje już innego traktowania, a do makijażu wprowadzamy inne kolory oraz właściwości kosmetyków kolorowych. 
Lubię te małe zmiany. Zawsze robię wtedy czystkę w kosmetykach i staram się minimalizować ich ilość w swojej szufladzie. Wolę mieć mniej, a to, co naprawdę się u mnie sprawdza. Czasami pojawiają się nowości. Nie zawsze trafiam w 100%, ale wtedy kosmetyk rusza dalej w świat (bo komuś przecież będzie może lepiej służył i się nie zmarnuje). Chodzi o to, że gdy otwieram swoją toaletkę, mam mieć wszystko pod ręką, wtedy makijaż zajmuje dosłownie 5-10 minut. (a odkąd pojawiła się Marysia czas jest tuta kluczowy ;)

Na sezon jesienno-zimowy mam następujący zestaw:


























































Od lewego górnego zdjęcia:

1. Pędzle ZOEVA - mój całkiem nowy nabytek, który podbił moje serce! Zestaw 8 pędzli, który zapakowany jest w elegancką kosmetyczkę, jest świetnej jakości i posiada dokładnie te pędzelki, które lubię używać w codziennym makijażu. Nie potrzebuję nic więcej!

2. Podkład marki Collistar - ponieważ bardzo polubiłam tą markę i poszerzam swój asortyment, musiałam spróbować bazy - czyli podkładu. Bardzo fajnie się sprawdza, bo jest dość nawilżający (lubię takie) ale cera się nie świeci. Wygładza tak, że skóra jest aksamitna w dotyku. Jedyny minusik to znacznie mniejsze krycie od mojego poprzedniego podkładu, który używałam całe lato (Shiseido z filtrem, który był jednocześnie i lekki i świetnie kryjący)

3. Puder wykańczający Collistar - bardzo delikatny, jedwabisty, z wykończeniem satynowym.

4. Paletka cieni do powiek Catrice - zaskakująca jakość, jak na taką cenę. A kolory idealne na jesień!

5. Bronzer Dr Irena Eris - chyba najlepszy kosmetyk z serii Provoke. Bardzo dobrze się u mnie sprawdza (przyznam, że stosuje już całe lato). Nie ma w sobie drobinek, dzięki czemu świetnie nadaje się do konturowania.

6. Tusz do rzęs Collistar - już moje 2 opakowanie. Idealne do moich rzęs. Nie skleja, nie odbija się a rozczesuje wydłuża i pogrubia. Czego chcieć więcej?



























































Od lewego górnego zdjęcia:

1. Moje brwi nie wymagają na szczęście jakiś skomplikowanych zabiegów. Po prostu je trochę zagęszczam i przyciemniam kredką Astor (bardzo ją lubię i mam już 3 z kolei), a ostatnio również przeczesuje i utrwalam żelem do stylizacji brwi Cartise.

2. Przymierzałam się do tego rozświetlacza miesiącami! I rzeczywiście jest to najlepszy rozświetlacz, który do tej pory próbowałam -  The Balm Mary Lou Manizer.

3. Róż firmy Sephora, jest po prostu pyszny! Bardzo go lubię, bo nie jest płaski i matowy, ale jednocześnie nie posiada drobinek.

4. Róż w kremie firmy Collistar ładnie się rozprowadza, daje naturalny efekt i ma przepiękne opakowanie.

5. Zredukowałam ilość produktów do ust i zostały mi 3 pomadki z firmy Collistar oraz 3 Catrise (wszystkie mają właściwości nawilżające i nie wysuszają ust - tylko takie jestem w stanie używać). Mam w chwili obecnej jeszcze ze dwa błyszczyki.

6. Korektor Revlon Colorstay jest moim ulubionym, bo nadaje się na niedoskonałości i nawet pod oczy. Rozświetlacz pod oczy Provoke firmy dr Irena Eris jest ok, ale nie radzi sobie z cieniami.

Mam jeszcze w swojej toaletce paletki z cieniami (Inglot, dr.Haushka, Nyx), które już kiedyś się pojawiały u mnie na blogu, gdyż cienie do powiek mają to do siebie, że niesamowicie długo się zużywają.

Pomimo, iż naprawdę lubię ten kobiecy temat, jakim są kosmetyki, makijaż i wszelakie nowości, to jednak redukcja nadmiaru i minimalizm zaoszczędza nam czas przy codziennym makijażu.
Lepiej mieć jeden lepszy (niekoniecznie najdroższy) kosmetyk, a nie 10 byle jakich, z których w 100% nie jesteśmy zadowoleni.

A Wy wolicie mieć więcej czy mniej?

Pozdrawiam niedzielnie!
G.

piątek, 17 października 2014

Dane Marysi

Naszą Marysię przywitaliśmy na świecie...
























... jesienią, w pełnię księżyca, 8 października 2014 o godzinie 22.30. Długa panna na 58 cm o wadze 3700 g. :)


























































Pozdrawiamy z Magicznego Domku!

poniedziałek, 13 października 2014

Nowy Domek Marysi

Mieszkała w moim brzuchu, wczoraj trafiła do Magicznego Domku...
Marysia jest już z nami! :)







































Już niebawem coś więcej o największym przeżyciu jakim był niewątpliwie wspólny poród oraz o najważniejszej pannie Marysi, która w błyskawicznym tempie zmieniła nasz świat! :)

P.S Czujemy się przecudownie, jesteśmy zdrowi i delektujemy się błogimi pierwszymi chwilami z całą załogą Magicznego Domku. :)

niedziela, 28 września 2014

Migawki Wrześniowe'14

Jak zwykle nie mogę uwierzyć, że mamy już jesień i końcówkę września! Ale to moja ulubiona pora roku, która w 2014 będzie z pewnością 'przełomowa' w naszym życiu! :)
Czas na migawki wrześniowe!

Moje Baby Shower zorganizowane przez przyjaciół! :)


























































Rodzinne urodziny teścia! :)




















Babskie pogaduchy w piątkowy wieczór.




















Jesienne, owocowe śniadanie.




















Ogródkowe porządki i podcinanie drzewka przed domem.




















Rozmarzony Gapcioszek. :)




















Randka i pyszności (bo właśnie tak randkuje się w 9 miesiącu ciąży). :)




















Zamknięcie sezonu grillowego w Magicznym Domku.







































Łapiemy z Anią ostatnie takie chwile, gdy zupełnie beztrosko, wręcz po studencku siedzimy po nocach na kanapie, przeglądamy internet i podjadamy czipsy! :)




















Ryż czy makaron - obiadowe wariacje.







































"Rzuciłam" już pracę i wreszcie mogę odpocząć przed godziną zero. Cała reszta korzysta! ;)




















Impreza! A ja naprawdę niedługo wybuchnę! :)




















Wszystko gotowe na przyjście Marysi. Z pomocą kochanej rodzinki cały dom posprzątany, z pomocą przyjaciół wszystko zakupione. Jedyne czego potrzebujemy to odpoczynku i regeneracji! :)




















Trzymajcie kciuki i do napisania!