29 marca 2015

Domowe Wakacje

Mamy wakacje! Domowe! :) Aż dwa tygodnie. Co prawda jest sporo do zrobienia, w toku szykowanie do Świąt Wielkanocnych i Chrztu Marysi, domowe i ogrodowe sprawy do odhaczenia, ale przy okazji mnóstwo czasu dla siebie. Bez pośpiechu i bez pędzącego świata na zewnątrz.

W Magicznym Domku, na poddaszu zapanował wakacyjny nastrój za sprawą huśtawki - hamaka! Już lata temu widziałam gdzieś to rozwiązanie i zawsze chciałam taki hamak dla siebie. Teraz, gdy pojawiła się Marysia, projekt przyspieszył swoją realizację. Bujamy się razem lub osobno i jest cudnie! :)





















































































Nie spodziewałam się, że hamak będzie aż tak wygodny! Marysia zachwycona! :)












































Hamak kupiony w Leroy Merlin, kocyk TKMaxx.











































Istne wakacje! ;)

Do napisania niebawem! Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie pisać jeszcze częściej. Udanej niedzieli życzę!
SHARE:

22 marca 2015

Ciepłe Kolory w Sypialni

Za nami pierwszy dzień wiosny. Dociera do nas coraz to więcej ciepłych promieni słońca i barwy, które nas otaczają są jeszcze bardziej nasycone. W Magicznym Domku wciąż trwają wiosenne rewolucje a raczej ewolucje, bo u nas wszystko zmienia się płynnie przez cały czas.
W naszej jasnej, wypełnionej słońcem sypialni jest niewiele mebli i przedmiotów, tak więc królują w niej tkaniny. Lubię jasne przestrzenie, biel i kolorystyczny minimalizm u innych, jednak u nas kolor jest mile widziany. Ale wszystko stonowane, przenikające i współgrające ze sobą. 









































Do sypialni trafiły dwa nowe obrazki - ilustracje. Lisek, który wcześniej zdobił ścianę u Marysi, to właśnie tu czuje się znakomicie. Idealnie pasuje kolorystycznie i współgra z otoczeniem. Nie wiem czy tak macie, ale ja, gdy patrze na przestrzeń od razu odnajduje spójne elementy. Rudo ugrowy lisek łączy się kolorystycznie z koszem na poduszki i drewnianą belką dzielącą pokój a nawet z książką, którą obecnie czytam! ;) 









































Drga ilustracja, również wykonana przez Agatę Krzyżanowską (klik na bloga autorki) przedstawia zwierzaki z Magicznego Domku. Jest również od jakiegoś czasu na pasku bloga! :)

























































































































Narzuta na łóżko + poduchy w granatowe gwiazdki + szary kocyk w gwiazdki - TKMaxx, podłużne rude poduszki F&F Home, lniana z drewnianymi guzikami Maissons du Monde









































Jestem osobą, która lubi łączyć ze sobą rzeczy, które teoretycznie do siebie nie pasują. Jednak w całości, dzięki fakturom bądź barwom, tworzą spójną całość. Nie staram się również wpasować w jakikolwiek trend, modę, a nawet konkretny styl. Eklektyzm ponad wszystko! :)

























































































































Styl i barwy sypialni współgrają z salonikiem na poddaszu, który znajduje się obok. 
















































































Uściski z Magicznego Domku i do napisania! :)
SHARE:

19 marca 2015

Origami Dla Marysi

Jakiś czas temu wymarzyłam sobie dla Marysi ptaszki i łódeczki origami, które miałyby zastąpić baldachim nad łóżeczkiem. Niebawem za zasłonki Marysia zacznie ciągnąć i jeszcze to wszystko spadłoby jej na głowę, wiec by nie powstało smutne puste miejsce zastąpiłam je DIY z papieru na sznureczku. Może i Wy się skusicie? To bardzo proste!

W TKMaxx kupiłam śliczny papier, który posłużył mi za materiał do origami.

















































































Instrukcje do origami ptaszka i łódeczki odnalazłam w internecie (wybrałam łatwiejsze wersje :) ).






































Skorzystałam z 2 drzemek Marysi i wykorzystałam papier do zrobienia origami. Przy okazji sobotniego spaceru z całą załogą Magicznego Domku (no oprócz kota) natknęłam się na idealną gałązkę do mojej aranżacji.









































Pozostało tylko zagospodarować na nowo kącik do spania Marysi. :)

















































































Dzięki małym zmianom, zrobiło się pastelowo, letnio i przestrzennie.









































Za prześliczną tabliczkę dziękuję Ani znad morza... ;*









































Gdzie się podział lisek chytrusek? O tym w następnym poście! ;)

Do napisania! 
SHARE:

13 marca 2015

Zapach Domu

Czym pachnie Wasz ukochany dom? Cudownym zapachem pieczonego ciasta? Poranną kawa, która wyciąga Was z łózka w niedzielny leniwy poranek? Może mokrą sierścią psa po spacerze? Może bukiet kwiatów otula przestrzeń Waszego salonu? A może właśnie dziś, już dwie przecznice dalej czuć, że smażycie przepyszne placki ziemniaczane? ;)

Myślę, że zmysł węchu ma niezwykłą moc, która może przenosić nas o dekady w szufladach naszych wspomnień. Zapachy dzieciństwa, charakterystycznych perfum naszej Mamy, zapach główki dziecka, zapachy naszego życia... 

Kochamy piękne zapachy. Królują pysznie pachnące kosmetyki do ciała, różnorodność perfum, aromatyczne herbaty. 
Lubimy również gdy przestrzeń, w której przebywamy otula nas przyjemnym aromatem. Pachnące świece, kadzidełka, kominki czy elektryczne odświeżacze do kontaktu. W Magicznym Domku przetestowaliśmy już wszystko. Jednak nie wszystkie te rozwiązania są naturalne i zdrowe. 
O tym czego używam, zaczęłam zastanawiać się już w ciąży. Chociaż już wcześniej przestawiłam się na naturalne, woskowe świece. Jednak ich intensywność bywała dla mnie nie do zniesienia. 
Zapachy do kontaktu raziły sztucznymi olejami i syntetycznymi esencjami, pomimo, iż ładnie pachną mogą być szkodliwe dla zdrowia. Gdy pojawiła się Marysia ograniczyłam używanie perfum i nie palę już intensywnie pachnących świec. Poszukiwałam więc aromatycznej alternatywy. :)









































I oto jest! Dyfuzor do naturalnych olejków eterycznych! 
Jest to pojemniczek, do którego wlewamy wodę, 3-5 kropli olejku eterycznego i dzięki technologi ultradźwiękowej olejek jest rozbijany na drobne cząsteczki, powstaje delikatna mgiełka, która wydobywa aromat, który roznosi się po pomieszczeniu.
Olejki eteryczne często używa się w tzw. kominkach, gdzie umieszczamy świeczkę typu tealight i pod wpływem ciepła olejki parują. Jednak ta metoda jest dobra i bezpieczna gdy cały czas przebywamy w pomieszczeniu. Jest również krótkotrwała (trzeba wymieniać zużyte świeczki).
Dyfuzor działa przez bardzo długi czas (24 godzin) na zasadzie cyklicznego włączania się i wyłączania. Dzięki temu oszczędza energię, dozuje intensywność zapachu i nie pozwala się naszym nosom do niego przyzwyczaić. 
Raz dziennie dolewamy wodę i dodajemy olejek i gdy tylko tego chcemy, zapach unosi się po domu cały czas.









































Dyfuzorów na rynku jest mnóstwo (klik). Ja wybrałam urządzenie do aromaterapii Stadler Form Jasmine. Jestem bardzo zadowolona z efektu, bo jakże wielkie było moje zdziwienie gdy rankiem, po niecałej dobie działania dyfuzora czułam zapach na pierwszym piętrze! (dyfuzor stoi w łazience na parterze). 









































Naturalne olejki eteryczne kupiłam w sklepie Organique. Mają przystępne ceny, dobrą jakość i eleganckie buteleczki. Wybrałam przepiękne zapachy, które stosuje w zależności od nastroju. Zapach kwiatowy Ylang-Ylang, klasyczną lawendę, orzeźwiającą cytrynę i ziołowy rozmaryn.









































Dyfuzor cieszy również oko. Większość z dostępnych na rynku ma przepiękne wzornictwo. Taki design nadaje pomieszczeniu szyku i charakteru.

Nasz dyfuzor z pewnością będzie wędrował po całym Magicznym Domku. Może być przecież również stosowany do wydobycia wszystkich dobrodziejstw olejków eterycznych. Dla lepszego snu, można umieścić go w sypialni i wlać olejek lawendowy. A gdy np. dzieci są przeziębione wlać do dyfuzora olejki (klik), które w naturalny sposób wspomogą leczenie. 

Dzięki różnorodnym zastosowaniu uważam, że ten domowy gadżet jest naprawdę wart zakupu.

Pozdrawiam Was pachnąco! :)
SHARE:

06 marca 2015

Łazienka Moim Schronieniem

Mawiają, że miejsce kobiety jest w kuchni. :) Oczywiście lubię tam przebywać i uwielbiam gotować (zwłaszcza dla przyjaciół i najbliższych) ale to Pan Poślubiony wiedzie tu prym, bo trafił mi się taki mąż co świetnie gotuje, lubi to robić i na co dzień robi to częściej ode mnie. Jeśli więc miałabym wskazać pomieszczenie, które w 100% jest moim miejscem w Magicznym Domku, byłaby to łazienka z wanną i oknem na nasz ogród.
To tu najczęściej się relaksuje, to tu najczęściej zwalniam puls i prostuje myśli. To moje magiczne schronienie, w którym się zamykam i mam swój jakże cenny - święty spokój. Bałam się, że już tak nie będzie po pojawieniu się Marysi, ale co jak co, na te chwile w zaciszu łazienki mam nadal czas!
Uwielbiam cały ten klimat aromatycznych świec, pachnących mydełek, naturalnych kosmetyków i małych rytuałów, które pomimo iż są dla ciała, koją również ducha. 

Wraz z nadchodzącą wiosną robię porządki i wprowadzam subtelne zmiany. Kolejne pomieszczenie za mną, nasza łazienka na dole przygotowana do wiosny.











































Ponieważ lubię styl mieszany i raczej unikam urządzania wnętrz pod jakąś konkretną stylistykę (np. prowansalską). Stawiam raczej na kolory i faktury i drobne ale unikatowe przedmioty, które nadają pomieszczeniu przytulność. Uwielbiam naturalne materiały: ratan, drewno.





















































































Za oknem wiosna skrada się bardzo nieśmiało, ale późną wiosną oraz latem, do łazienki wręcz wlewa się przepiękna zieleń i cudnie kontrastuje ze stonowanymi odcieniami łazienki.











































Zapach mydełek przypomina mi o podróżach, bo wiele z nich przywiozłam z różnych wypraw. Moja mała kolekcja ociepla wnętrze łazienki.


































Traktuje łazienkę jak pełnoprawny 'pokój' domu. By stworzyć taki klimat wystarczy np. nietypowe oświetlenie - boczna lampka czy też mebel, który zazwyczaj zdobi inne pomieszczenia np. komoda lub fotel.














































Wanna to bardzo ważny mebel w Magicznym Domku! :) Uwielbiam ją! Mogłabym w niej spać, jeść, czytać - wszystko! :)











































Do napisania kochani! Udanego weekendu życzę!
SHARE:

02 marca 2015

Skrywane w Mojej Torebce

Bardzo lubię ten cykl, ponieważ po zawartości torebki można podejrzeć na jakim etapie życia jest jej właścicielka. Czy jest chwilowo zabiegana i w jej torebce panuje lekki nieporządek? Może to torba do pacy lub szkoły i zawiera cenne dokumenty? :) A może skrywa rzeczy na każdą okoliczność, bo oostatnio dużo podróżuje i bywa poza domem?














































Moja torebka nie skrywa w sobie wielu rzeczy. Jest przystosowana do obecnego stylu życia. :) Odkąd pojawiła się Marysia, do torebki wkładam osobną kosmetyczkę na jej drobiazgi. Posiadam tzw. diaper bag, ale w tej chwili, gdy Marysia ma zaledwie (a właściwie JUŻ za parę dni!) 5 miesięcy, nie potrzebuje jeszcze dla niej nosić za wielu rzeczy.
Tak więc od lewej: czerwona kosmetyczka w króliki (TKMAxx) na drobiazgi Marysi i jej przyjaciółka Zośka (Nissiaku nawet nie wiesz jaką nam sprawiłaś nią radość!), kalendarz, długopis, portfel marki Fossil, kosmetyczka IKEA z drobiazgami, coś do picia (zazwyczaj woda lub sok, który dodatkowo zabija pierwszego 'głoda'), klucze do Magicznego Domku i samochodu, gumy i telefon.






















W Marysiowej kosmetyczce trzymam: 2-3 pieluszki, pieluszkę tetrową, chusteczki, linomag, krem przeciwbólowy na dziąsełka i zapasowy smoczek.

W granatowej kosmetyczce trzymam: plastry na ewentualne odciski, chusteczki antybakteryjne, balsam do ust, chusteczki, lusterko, żel antybakteryjny do rąk, małą szczotkę do włosów, mini dezodorant w w razie stresujących sytuacji :) i tylko dwa kosmetyki (ponieważ raczej nie mam w zwyczaju poprawiać makijażu w ciągu dnia poza domem) korektor i mini róż do policzków Benefit, oba kosmetyki wystarczają by idealnie ożywić makijaż.

Dodatkowo wrzucam do torebki pomadkę lub błyszczyk, którego w danym dniu używam.

Jeśli dosłownie wyskakuje na chwilę do sklepu (np. bez Maryśka) biorę ze sobą inną małą torebkę i zabieram ze sobą tylko telefon, portfel i kluczyki. :)

Dzięki małej ilości rzeczy oraz 2 kosmetyczkom nie grozi mi bałagan w torebce, jedynie gdzie muszę robić regularne porządki to portfel!

A Wy co trzymacie w swoich torebkach? Od kiedy Mamy zaczęłyście używać typowej diaper bag?

Do miłego! :)
SHARE:

01 marca 2015

Bistro Kuchnia

Kilka postów wstecz pokazywałam Wam naszą swojską kuchnię. Chciałam ją zapamiętać, bo w planach miałam wiosenne porządki i zmiany. Chciałam by nabrała lekkości i nieco innego klimatu. Ponieważ u nas kawa parzy się niemalże na okrągło, chciałam stworzyć w niej klimat Cafe Bistro. A wszystko naprawdę drobnymi zmianami!
Przeniosłam tablicę, zmieniłam lampki na bardziej loftowy look :), zmieniłam kilka dodatków i gotowe! 
Mała duża zmiana. Właśnie tak jak lubimy! :)











































Główny punkt kuchni to nasz ślubny ekspres do kawy. Zrobił już tysiące kaw, ani razu nie było z nim kłopotu a w tym roku stukną mu już 4 lata!





















































































Po drugiej stronie zmieniłam plakaty i postawiłam na biało-czarne dodatki.































































































































Detale, które potrafią odmienić wnętrze.































































Nowa wiosenno-letnia odsłona naszej kuchni.











































W najbliższym czasie planuję trochę babskich tematów! A wiec do napisania! :)
SHARE:
© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig