wtorek, 22 lipca 2014

Zapowiedź

Kochani, wróciłam. :)
Po kilkunastu, nieprzyjemnych dniach choroby, musiałam odetchnąć i to nie byle jak! Dopiero wczoraj wróciliśmy z upragnionej, kolejnej części naszego urlopu. Było fantastycznie! Oczywiście, już niebawem pojawi się relacja. Był to bardzo różnorodny i emocjonalny wyjazd i na długo pozostanie w naszej pamięci.

Często zdarza się tak, że po podróży, wracam do domu z głową pełną pomysłów do zrealizowania. Najbliższe posty będą bliżej Magicznego Domku. Pojawią się mini aktualizacje pomieszczeń (to tu, to tam udało mi się zdobyć fajne dodatki i minimalnie odmienić wnętrza) oraz duże rewolucje (np. pokoik dziecięcy). Rozpoczęłam 8 miesiąc (!!!) i syndrom wicia gniazdka odczuwam ze dwojoną siłą. I efekty tego wicia, będę prezentować na blogu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Póki co staram się przedłużyć mentalnie urlop (chociaż w pracy okres bardzo gorący) miłymi akcentami. Książki i pisma czekają w kolejce a dzisiejsze zdobycze wnętrzarskie poprawiają humor. :) 



































Do napisania! :)
Wasza G.

P.S Postaram się w najbliższym czasie odpowiedzieć na Wasze maile, które skomasowały się w ciągu minionych szalonych tygodni.
SHARE:

16 komentarzy

  1. cudowne chwile za Wami i przed Wami, gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na posty i nowe inspiracje ;) widzę, że zdobyłaś nową książkę Cejrowskiego, musze ją kupic przed wyjazdem ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na krem z kukurydzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie,że do Nas wróciłaś,bo brakowało Nam Ciebie:-)
    Wszystkiego Dobrego dla Was:-)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  4. no jestes :) szczesliwego rozwiazania zycze :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że zdrówko już dopisuje! :)
    Najbardziej nie mogę doczekać się dziecięcego pokoiku... może i mnie zainspiruje ;)

    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  6. To śmieszne, nie znam Cię,
    a jakoś tak tęsknię, kiedy długo nic nie piszesz. A pomyśleć, że trafiłam tu szukając tylko wnętrzarskich inspiracji... Fajnie, że wróciłaś zdrowa i szczęśliwa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze znów Cie tutaj czytać ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że już wyzdrowiałaś :).

    Te miseczki są obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Udanego i spokojnego 8 miesiąca! :)

    Fajnie gdybyś kiedyś napisała swoja opinię o książkach, szczególnie o "Chiński Zen"

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gusia ten czas leci tak nieublaganie. To juz 8 miesiac a pamietam jak pisalas o poczatkach! Zycze Ci teraz najprzyjemniejszych chwil w tym okresie konca ciazy :) PS. moglabys napisac gdzie kupowalas te poduszke w ksztalcie litery C?
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak miło, że znów jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nicita - pierwsza myśl po przeczytaniu Twojego komentarza to "co? zrobiła sobie krem do twarzy z kukurydzy?! jak? ciekawe jakie ma właściwości" :D

    Gusiu, zaraziłaś mnie pasją do "ocieplania" swojego wnętrza dodatkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. czytasz Chiński zen? przecież to takie brednie.. myślałam że nie brniesz w takie głupoty...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrówka :)

    polecam Ci czasopisma: Piękno i Pasje oraz Sielskie życie - w nich jest masa inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie wchodzę w szósty miesiąc ciąży i już mi się też ten etap wicia gniazda zaczął włączać;)) Chociaż powtarzam sobie, że jeszcze mam tyyyyle czasu;))
    Czekam w takim razie na relację z podróży:) Pozdrawiam Cię bardzo słonecznie.

    http://my-homeonthehill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig