niedziela, 2 sierpnia 2015

Lipcowy Tydzień z G. dzień 12

Sobota


Ponieważ nasi przyjaciele zostali na noc, szykujemy wspólnie śniadanie. Oj jakże byłoby łatwiej gdyby na jedno dziecko przypadały cztery osoby :), wszystko wyjątkowo sprawnie idzie. Jedna osoba szykuje ciasto na placuszki, druga szykuje stół na tarasie, jeszcze każdy zdąży się naszykować, jednocześnie sprawnie Marysia trafia z rąk do rąk i jest cała szczęśliwa. ;) 



Wypróbowaliśmy moją wiśniową konfiturę, którą robiłam niedawno. W takim tempie zimy nie doczeka żaden słoiczek. ;) 


Chociaż nie wiem jak bardzo zagoniony miałby być późniejszy poranek, w pokoju Marysi znajduje się zupełnie inny świat. Tu czas zwalnia i panuje błoga cisza. Lubię te jej poranne drzemki, często właśnie wtedy piszę posty do Was. :)



Tuż przed południem cała nasza rodzinka bierze się do pracy! Dziś mamy dzień dla domu i ogrodu. Jest cała lista rzeczy do zrobienia. Skoszenie trawy, przymocowanie barierki na schodach, cięcie żywopłotu, porządek przed wejściem, pomalowanie drzwi, porządki, zamiatane, podlewanie, przycinanie...uff!

Marysia najlepszy kompan! :)


Bacznie się przygląda.


Wreszcie się zabraliśmy za pomalowanie drzwi do naszej kanciapy. :)



Potem czas ogrodowe porządki.


Marysia w tym czasie zamiata kostkę przed domem. :)


Rzuciliśmy sie w wir pracy i nie robiłam wielu zdjęć. Cieszę się jednak, że dużo rzeczy z naszej listy zostało skreślonych. Dom to masa pracy, ale to przyjemne uczucie móc dbać o swoje miejsce na ziemi. :)

Wieczorem porządna kąpiel i malowanie paznokci! 


Do napisania!
SHARE:

6 komentarzy

  1. Marysia jest taka słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie rodzinne dni, przyjemne z pożytecznym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gusiu, a co u Twojego Tatusia słychać?

    OdpowiedzUsuń
  4. Marysia to gosposia z prawdziwego zdarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie weekendy, spędzone na pracach domowych, a czasem i ogrodowych (choć więcej ich będzie jak będę miała swój domek).
    Udanego tygodnia! a ciekawa jestem co robiliście wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcie Marysi ze szczotką jest urocze:)Też lubię takie aktywne dni,gdy można zadbać o swój domek. Jest potem taka satysfakcja, że spędziliśmy czas pożytecznie. Pozdrawiamy z Leonkiem

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig