sobota, 2 września 2017

Migawki Sierpniowe '17 cz. 1

Ależ to był intensywny miesiąc. Pomimo lata, krótkich wyjazdów wakacyjnych działo się tak dużo, że aż tęsknie za jesienią i zwolnieniem tempa. Tylko czy się uda? Czy życie po prostu takie jest i trzeba chłonąć z niego jak najwięcej?
Tymczasem zapraszam Was uchwycone chwile z minionego miesiąca, które chcemy zapamiętać. Jest tego tak dużo, że muszę podzielić wpis na dwie części! ;)

Początek miesiąca upłynął nam na króciutkim urlopie, o którym pisałam tu (klik). 



Jakie to miłe wrócić do domu, gdy czeka na Ciebie tyle paczek. Ja po prostu 99% zakupów robię przez internet. ;)


Słodziaki! Czy Gabrysia czasami nie wygląda jak Bruce Willis?? Hahaha


Raz tygodniu jeżdzimy z Marysią konno. Jedziemy zawsze całą brygadą i zawsze jemy na miejscu coś dobrego.




Najsłodszy widok na świecie!



Na Marysię (i Gabrysię w przyszłości) czeka nasz handmade domek dla lalek (pisałam o nim tu klik), który jest już w pełni wyposażony (zbierałam stopniowo mebelki i inne akcesoria). Zastanawiam się kiedy jej go podarować? Na 4 urodziny? Czy jeszcze później? Na razie Marysia ma swój mysi domek. ;)


W sierpniu był światowy tydzień karmienia piersią. Dla mnie to jest to bardzo naturalne i dyskretnie, ale bez wstydu karmię nawet w miejscach publicznych już drugą pociechę.


Spacer i piknik w piękne letnie popołudnie.




Okulary! hehehe


Siostry.    


Wszystkie fotele zajęte. ;)


W przydomowym ogródku wyrosły nam ogromne cukinie.



Spotkanie ze wspaniałą Agatką! Znacie jej prace prawda? (klik)


Są takie dni, kiedy muszę załatwić urzędowe sprawy z pracy. Mam świetną asystentkę! 


Kolejny odcinek Gry o Tron w doborowym towarzystwie i z pysznym jedzonkiem.



Uwielbiam jej tą śmieszną minę! :*


Dziewczeta i lody u cioci.


Śmiejki.


Jakie to piękne poznawać świat każdego dnia.



Letnie, wieczorne spacerki.



Nasze poranki.


Dziewczeńskie zabawy.


Rodzinny obiadek i spacer po naszym mieście.





Pada a my jedziemy na urodziny do Ani.


Grupowe zdjęcie! Panowie zostali w kuchni.


Co robi się z dziećmi na imprezach?




Niebawem kolejna część migawek. Do napisania!
SHARE:

16 komentarzy

  1. Przesłodkie te twoje dziewczynki !! I w ogóle jakoś tak zaklinasz czas w zdjęciach są niesamowite !

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie spędzony czas! :) Można wiedzieć jaka to chusta i jak się sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie w Łodzi taka ładna pizza na mieście?:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klawe życie macie. Zero zmartwień, stać was na wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To komentarz na serio? Czy naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego, że w migawkach uchwycone są tylko dobre chwile, które chcemy zapamiętać. Zmatrwień, chorób, trosk, problemów mamy tyle co każdy inny człowiek, ale to nie jest blog o takiej tematyce. To jest dla mnie samej odskocznia od szarosci życia, staram się generować tu tylko dobrą energię. Nie chcę pisać o złych rzeczach, ale to nie oznacza, że nas one omijają.

      Usuń
  5. Ależ te Twoje ,,Gwiazdy,, rosną. Aż miło się patrzy na te wszystkie uściski i uchwycone uśmiechy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyciskasz co się da z dobrych chwil, szkoda życia by narzekać umartwiac się, patrzymy oglądamy i może się wydawać że faktycznie to co złe omija niektórych ludzi, ale wszędzie pokazujemy to co chcemy czyli najlepszą stronę życia, owszem kwestie finansowe są istotne nie każdy może sobie pozwolić na wyjazdy nawet gdzieś w polskie tereny, ktoś żyje za przysłowiowe grosze, ale po co komu zaglądać do czyjegoś portfela? Miło patrzeć na wycinki z życia Gusi, czuć harmonię i spokój, marzę o tym sama ale czy trzeba być zawistnym? Nikt idealnego życia nie ma, problemy dotykają wszystkich w mniejszym większym stopniu, dajmy żyć innym cieszmy się drobiazgami bo każdemu dobre chwile się przytrafiaja,w dużej mierze jesteśmy sami kowalami własnego losu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety,nie jesteśmy kowalami własnego losu. Mnóstwo dzieci choruje na straszne choroby, dorośli równieź, ludzie z dnia na dzień tracą pracę, ojcowie zostawiają dzieci. Nie każdy może dostać od rodziców działkę i firmę w prezencie choć pewnie każdy rodzic chciałby dziecku podarować. I to są rzeczy od nas niezależne, bo nikt nie chciałby takiego losu. Nie odebrałam zawiści w komentarzu, wydaje mi się, że osoba chciała jedynie zaznaczyć jak pięknie żyje się Gusi i jej Rodzinie. I to prawda, mają piękne,rodzinne, beztroskie życie i oby tak trwało.Ale osobom obciążonym nieszczęściami (a jest ich mnóstwo, wystarczy wejsć na zbiórki pieniedzy na chore dzieci np siepomaga)pewnie przykro czyta się i ogląda takie bajeczki. Bo ten blog to piękna bajka. I niechaj ona trwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nie mam rodziców od bardzo bardzo dawna, jestem po dwóch kobiecych operacjach, za groszek wyjechałam za granicę, jest ciężko, każdy dzień to wyzwania i kłody pod nogi, bez rodziny, zdani na siebie, czytam gusie od początku istnienia bloga, wchodząc nie myślę o tą to ma życie... Pewnie trochę szczęścia każdemu by się przydało, nieszczęść wokół pełno, świat jest niebezpieczny, tak dzieci chorują cierpią, każdy z nas ma swoją historię..... Ale ten blog to nie bajka to tylko pewien skrawek jej świata jej rzeczywistości, obroni się sama.... Naiwny ten kto myśli że niektorych problemy omijają.... Każdy je ma bez wyjątku tylko po co miałaby o tym pisać? Pomoże to komuś?

      Usuń
  8. Gusiu, bardzo podoba mi się plakat alfabet w pokoju Marysi. Można wiedzieć skąd pochodzi? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sklepu mysiogonek��

      Usuń
    2. Dziękuję:)

      Usuń
  9. Dla mnie blog jest oazą spokoju i celebrowaniem codzienności, nie oznacza to, że rodzina pozbawiona jest problemów i zmartwień, tylko Gusia nie koncentruje tutaj uwagi na to. Za to pokochaliśmy tego bloga.
    Niektórych jak widac kłuje to w oczy i przemawia żal. Szkoda.

    Zdjęcie z robaczkiem i lupą przesłodkie :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. A co to za torebka na kolanach w drodze na impreze?

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna jest ta dziewczynka na zdjęciu z Marysią i lodami. Widać, że ma taką buzię, że na każdym etapie życia będzie bardzo ładna. To krewniaczka?

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig