poniedziałek, 5 marca 2018

Wiosenny Sen

Wiosna... Mam wrażenie, że z każdym rokiem cieszę się na nią coraz bardziej. Lubię, zmienność pór roku i myślę, że nie docenialibyśmy wiosny i lata tak mocno, gdy nie to, że mamy zimniejsze miesiące. Tęsknimy za wiosną jak za ukochaną osobą, która na chwile wyjechała i wiemy, że już niebawem powróci. Ten zapach w powietrzu, stan ducha i te wszystkie drobne przyjemności, od ciętych kwiatów, zielonych drzew za oknem, śpiewu ptaków i posiłków na świeżym powietrzu. Proste rzeczy, a tak ważne, by odżyć po zimie na nowo. I o tych właśnie drobnych przyjemnościach mam zamiar pisać w kolejnych marcowych postach. 

Wiosna to i kwiaty, którymi uwielbiam się otaczać. Mogę sobie czegoś odmówić, ale na świeży bukiet do wazonu nie żal mi żadnych pieniędzy. Ostatnio coraz więcej kwiatów jest w mojej garderobie i dodatkach. Jednak najbardziej lubię w kwiatach spać! :)


W sielskiej pościeli śpi nam się najprzyjemniej. Ja lubię, gdy pościel jest jasna (najlepiej białe tło) a tylko delikatnie wplecione są w nią kwiaty. Liczy się też dobra jakość i miły w dotyku bawełniany materiał.
Mam również parę stonowanych kompletów (gładkie szarości i beże) jak i w paski na gorące lato (i nie tylko ;P). Kiedyś kupowałam tańsze nowości, teraz wolę zainwestować w lepszą jakość, bo różnica, nawet w asortymencie Ikea jest ogromna. Wiele kompletów oddałam rodzinie, bo staram się mieć tyle ile potrzeba, bo wszystkie pościele są w regularnym użyciu. Za każdym razem gdy zmieniam pościel uśmiecham się od ucha do ucha. :)



Jednym z częstszych pytań na blogu czy instagramie jest pytanie o pościel. ;)

Pościele od lewej góry: w róże (decoria.pl), w szare kwiaty (Ikea), w czerwone (Ikea), niebieskie (Jysk), botaniczna (Ikea), w czerwone szlaczki (Ikea) - ta ostatnia jest już dość wysłużona, wiec koto wie czy nie zastąpią ją inne kwiaty. ;)


Sen to niezwykle ważny element dnia. Kiedy śpimy umysł ulega wyciszeniu, a organizm się regeneruje po aktywnym dniu. Jeśli dawka snu jest odpowiednia budzimy się z nową energią do działania. Odkąd mam dzieci, sen to dla mnie rarytas, którego grzechem byłoby nie celebrować. Pościel to nie tylko kawałek materiału, ale ukłon w stronę starego powiedzenia. W "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz" jest przecież dużo racji. I oczywiście jest tu ukryte drugie dno, ale wygoda i komfort podczas snu naprawdę wpływa na to w jakim nastroju budzisz się rano.


Ścielenie łóżka to nas codzienny rytuał, zawsze wtedy porządkuje i "wygładzam" swoje myśli. Czasami w najprostszych czynnościach można odnaleźć sens i odpowiedź.



I jeszcze tylko kilka kwiecistych nocy dzieli nas od prawdziwej wiosny! ;)

Do napisania niebawem,

Wasza G. 
SHARE:

11 komentarzy

  1. Ja tez lubie nowa posciel. Bardzo mnie cieszy mysl o zmianie na nowa. Ile to jest przyjemnosci. Gdybym miala wiecej sil zmienialabym bardzo bardzo czesto. Pierwsza noc w czystej swiezej poscieli bezcenna.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Prasujesz wszystkie posciele zaraz po praniu czy jak? To jest dosyc meczacy sport ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki to kwiatek na szafce nocnej? Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej:) Powinnaś więcej pisać, ładnie ubierasz myśli w słowa.
    P.s. Spanie w świeżo zmienionej pościeli... absolutnie uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze zmianą pościeli mam identycznie :) Uwielbiam ją zmieniać, spać pod dopiero co upraną i buzia mi się śmieje na samą myśl przebycia nocy pod nową pościelą :)
    Do wiosny już tak blisko, wyczekuję jej równie mocno, jeszcze tylko chwila...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny wpis! :) Jestem tego samego zdania - gdyby nie zimna, to nie docenialibyśmy tak bardzo wiosny i lata :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pościel absolutnie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Gusiu :)
    Przy każdej zmianie poscieli - mysle o Tobie !!! :)
    Tylko Ty potrafisz pisac ile sprawia Ci to przyjemnosci i zarazasz tym innym! :)
    Podczas remontu sypialni również zrobilam przeglad pościeli i obdarowałam rodzine niepotrzebnymi kompletami . Zostawilam tylko dwie "zimowe " czyli te cieplejsze , trzy "letnie" i jedna swiateczna :) myślę,ze taka ilosc jest wystarczajaca :) chociaż kusza mnie te kwiatowe z ikei ;)
    A co do prasowania .... tez kiedyś prasowalam ... ale po jednej nocy pościel zawsze wyglądała jak przed prasowaniem ,dlatego odpuściłam.... szkoda czasu i sily ;) teraz co rano nakrywam narzuta i nie widac pomietolonej poscieli ;)
    Zycze miłej niedzieli i cudownego kolejnego tyhodnia :)
    Wierna obserwatorka Monika z DE :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czysciutka posciel! A juz zapach suszonej na zewnatrz nie ma sobie rownych!!! W tej chwili mam tylko 2 porzadne komplety z Ikei ale zmieniam bardzo czesto. Na wiosne napewno asortyment bedzie wiekszy. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miła, czysta pościel to cudowna sprawa. U nas w domu zmiana pościeli odbywa się co kilka dni. Niestety, przy zwierzętach i dzieciach brudzi się wszystko na potęgę. A ja bez dobrego materaca, świeżej pościeli i wyciszenia przed snem mogę się wiercić w łóżku nawet do 5 rano.

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig