10 czerwca 2012

Plany

Mija kolejny długi weekend, który w moim wykonaniu był bardzo intensywny. A w nim - dawno niepraktykowane wyjście z dziewczynami na miasto, spotkanie w sprawie nowego zlecenia (tak w weekend!), rodzinny obiad, oglądanie meczu polska-grecja, zakupy oraz wesele! 
Mam tak mało ostatnio czasu, że wszystko chcę i próbuje zrobić naraz. Adrenalina i minione miesiące sprawiły, że muszę ze wszystkim się uporać. Odhaczam kolejne rzeczy do zrobienia, które mnożą się w nieskończoność i... zaczynam mieć dość!

Ponieważ mam parę priorytetowych spraw na głowie, mam zamiar trochę przystopować. Skupić się na wybranych, najważniejszych na ten moment sprawach, a resztę trochę sobie odpuścić.
Muszę w końcu znaleźć  czas na prasowanie oraz relaks przy książce. Poza tym mam kilka sfer z życia do uporządkowania. Zawsze to robię, gdy nadchodzi nowy etap w moim życiu.
Już niedługo moje urodziny, więc mam taki zdrowo egoistyczny plan, by przed nimi, w ciągu tych niecałych trzech tygodni, pomyśleć trochę o sobie oraz o sprawach dla mnie ważnych, które do tej pory odkładałam na bok. Bardzo mi tego potrzeba.

Pozdrawiam Was kochani mocno i ruszam z moim postanowienia do działania!
SHARE:

03 czerwca 2012

Yerba Mate

W zeszłym tygodniu dostałam od koleżanki przeuroczy prezent (dziękuję kochana!). Zestaw do przygotowywania Yerba Mate.
Yerba Mate są to wysuszone, zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego, które po zaparzeniu specjalną metodą z powodzeniem zastępują kawę. 
Yerba Matę przygotowujemy w specjalnym naczyniu Currado i pijemy z niego ziołowy wywar za pomocą metalowej słomki, która zakończona jest sitkiem. Dzięki niej, malutkie drobinki liści, nie dostają się do pitego wywaru.
Pierwszy raz Yerba Mate piłam w wersji butelkowej - Club Mate. Jest to zdrowy odpowiednik wręcz mocno szkodliwego Red Bulla. Jednak butelkową wersję Yerba Mate porównałabym do proponowanych np. przez Lipton herbat typu Ice Tea. 
Parzona własnoręcznie Yerba Mate zgodnie z tradycją daje nam wiele satysfakcji i łatwiej nam uwierzyć w jej dobroczynne działanie. Napar z Yerba Mate jest ważnym źródłem polifenoli, które są substancjami o właściwościach przeciwutleniających (antyoksydanty). Ma działanie obniżające poziom cholesterolu, ochronne wobec komórek wątroby, stymulujące ośrodkowy układ nerwowy, moczopędne i korzystne wobec układu sercowo-naczyniowego. Yerba mate przyspiesza metabolizm i ułatwia walkę z otyłością.

Yerba Mate ma specyficzny smak. Trzeba się do niego przyzwyczaić. Ponieważ jestem początkującym smakoszem Yerby, parzę wywar tylko z jedną, sporą łyżeczką suszu. Koleżanka poradziła mi, by dodać do wywaru kilka kropli cytryny lub limonki, by lepiej oswoić się ze smakiem na samym początku. 
Nie jest tak tragicznie. Pamiętam jak ponad 10 lat temu musiałam się przyzwyczaić do smaku zielonej herbaty - a teraz jest moją ulubioną herbatą i sama dziwię się, że na początku się krzywiłam.






































































Moje pierwsze wrażenia są takie, że rzeczywiście Yerba Mate pobudza, nie powodując kołatania serca jak w przypadku mocnej kawy, już o Red Bullu nie wspominając. Ponieważ ostatnio szukam pobudzenia i pijam kawę w dużych ilościach, Yerba Mate będzie moją zdrową alternatywa. :)

Więcej o ceremonii przygotowywania i picia Yerba Mate możecie się dowiedzieć w filmikach przesympatycznego, śmiesznego Pana, który przystępnie wprowadza w świat Yerby początkujących - klik.

A Wy pijacie Yerba Mate?
Do napisania kochani! 

SHARE:
© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig