wtorek, 12 stycznia 2016

Salonowe Ukojenie

Ozdoby świąteczne i choinka powędrowały na strych, gdzie będą odpoczywały po bardzo aktywnym grudniu, aż do następnego roku. Ta przytulność w styczniu nie jest już tak urokliwa i magiczna. Człowiek zaczyna nowy rozdział (chociaż oczywiście przecież nic się nie zmienia, to tylko kolejny rok z życia) mentalnie jednak potrzebujemy oddechu oraz powiewu świeżości. 
Nasz pokój dzienny przejrzał i przyjął stonowane, aczkolwiek ciepłe barwy. W pokoju Marysi kropla błękitu, w sypialni nutka zieleni, a w salonie żółte elementy zastępują nam słońce w te styczniowe, zimowe dni. Czekamy do wiosny!



Nowym elementem, który daje nastrój i ciepło, jest lampka postawiona koło radia.


Pojawiły się nowe poduszki, które kupiłam w H&M Home.



Na kominku plakat, który był chyba już wszędzie w Magicznym Domku. Za każdym razem, w nowym miejscu, jest jak nowy. :)



Fotele jak zwykle zajęcte. :)






Często pytacie czy Marysia ściąga ozdoby czy grzebie w kwiatkach itp. 
Oczywiście, że Marysia, jak każde dziecko próbowała dotykać różnych rzeczy, ale konsekwentnie mówiliśmy jej, że 'nie rusił'* i się stopniowo, po mału nauczyła. Już chyba kojarzy, że zabawki są do bawienia się, a reszta jest 'stateczna'. Zdarza jej sie, że próbuje, ale już na słowo "nie" cofa rękę. Być może gdyby się ją zostawiło w ponieszczeniu na godziny, to ruszyłaby wszystko, ale takie dzieci, ma się ciągle na oku i można zawsze zareagować oraz przypomnieć zasady. 
Myślę, że w naszym przypadku pomogła jeszcze jedna kwestia, która wyniknęła przypadkowo. Nasza Gapcia jest psem dość niesfornym - oj, jej to dopiero trzeba przypominać, żeby nie ruszała tego czy owego (!), a jeśli chodzi o jedzenie, to absolutnie nic na nią nie działa. ;) Przy Marysi zaczeliśmy jakoś tak naturalnie, gdy Gapcia coś psociła, mówić 'nununu' i kiwać na Gapcie palcem mówiąć jednocześnie "a to nicpoń niegrzeczny!". Potem pytaliśmy Marysi - Jak się pokazuje na nicponie? - a ona po jakimś czasie zaczeła mówić i pokazywać "nu-nu-nu". I jak Marysia coś robi złego to też tak na nią pokazujemy i ona zaczeła kojarzyć fakty, że dane zachowanie jest złe. Czasami dzieci są mądrzejsze niż sądzimy.
Oczywiście dom to nie muzeum, więc Marysia poznając świat, mogła dotknąć róznych rzeczy poznająć kształty, faktury itp. pod naszym okiem. Ale jednocześnie jej tłumaczyliśmy do czego coś służy. To całkiem naturalne, że wazon po prostu stoi, lub, że wkłada się do niego kwiaty, które nie można niszczyć, wiec pokazywanie pewnych granic dziecku, to też część poznawania świata. 

* "nie rusił" tam mówiłam jako dziecko i jakoś zostało to u nas w rodzinie. :)




Miłego dnia Wam życzę! I do następnego!
SHARE:

23 komentarze

  1. Cudnie ! Nie mogę wyjść z podziwu za każdym razem :) U nas też mamy podobny problem tyle, że z moją biblioteczką... oj ile razy robiłam nu nu nie wolno be itp itd jednakże Amelia za bardzo lubi hmmm ona wręcz kocha książki i jest to silniejsze od niej :) To samo z moją szufladą w szafce nocnej uwielbia sprawdzać co tam jest, za to tatusia szuflada w ogóle ją nie rusza. Pozostaje mi jedynie przymknąć oko i cieszyć się, że mamy wspólne pasje (książki i biżuteria z szafki nocnej) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie po prostu inteligentną i elegancką kobietą ☺️

      Usuń
  2. Skąd ten piękny kredens?

    OdpowiedzUsuń
  3. Słuchaj a ja mam takie pytanie trochę inne. Powiedz jak utrzymujesz mieszkanie w czystości przy tylu sierściuchach ;-)) Czy codziennie odkurzasz? Ja uwielbiam psy ale jak pomyślę że na każdym fotelu będą kłaki to wymiękam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zawsze przepięknie. Prosto, ciepło i skromnie. Nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcia z Magicznego Domku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonała harmonia, zwłaszcza dzięki pieskom wylegującym się symetrycznie na obydwu fotelach, po obu stronach lampy. Taki domowy zen;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. czy widziałaś co pojawiło się na końcu wpisu w "powiązane posty". Co to jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jakiś wirus ale nie wiem jeszcze czy po stronie bloggers czy po naszej! Dziś będziemy sprawdzać!

      Usuń
  7. Wasz stolik kawowy bardzo mi się podoba ,poluję na taki ale narazie bez rezultatu :( Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie!! mam identyczny stolik kawowy i coraz bardziej skłaniam się do przemalowania go, no a już po tym poście.. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowny salon, ten stolik na środku jest mega

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pytanie o tekstylia z hm. Kupilam ich pościel i w praniu przed pierwszym uzyciem troche zblakla i stracila ksztalt. Czy mialam pecha czy inne rzeczy tez sa takie delikatne? Mam na oku cos z ich wyprzedazy i nie wiem czy ryzykowac. Widze ze te poduchy u ciebie trzymaja sie niezle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej
      Tez się nad kupnem tekstyliów z hm zastanawiałam. Ja nie mam dostępu zo sklepu stacjonarnego wiec zamawialam online.
      Mam kilka zestawów pościeli od nich i musze przyznać ze jakość ich jest bez zarzutu. Trochę bałam się zamawiać w ciemno, ale jak była wyprzedaż to poszalalam i nie żałuję!
      Jedyne co mnie zaskoczyło to 'rozmiarówka'! Mieszkam w uk i tu są dostępne rozmiary na francuskie standardy(FR).

      Usuń
  11. Pięknie,tak błogo i spokojnie.
    Psiny oczywiście zadowolone,że maja takie posłania.Nasza psinka też woli kanapę od swojego posłania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pytanko; w salonie masz dwa chodniki"dywany" gdzie je kupilas? Wpadły mi w oko:). Powiedz mi jak się sprawdza ten pod stołem bo też bym tak chciała zagospodarować jadalnie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem zakochana w tej podlodze! Wspaniale komponuje sie z calym wnetrzem!

    OdpowiedzUsuń
  14. Macie bardzo fajny klimat w domu, od zawszepodoba mi się ten biały kominek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne macie wnętrze:). Ja ostatnio też pochowałam świąteczne akcenty,została mi jeszcze choinka,ale czeka do soboty na księdza.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz tak czysto i schludnie, czyścisz psom łapki żeby nie zabrudziły fotela jak przychodzą z dworu? Jak to jest? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie i przytulnie, wspaniałe wnętrze!

    P.S. Uśmiałam się przy opisie "nicponi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepraszam , a "nie rusił" nie działa aby psiaki nie wskakiwały na fotele?
    Zawsze chce mi się śmieć jak wstawiasz zdjęcia z salonu, bo zawsze są na miejscu w głębokim snie, oczywiście :)
    Pozdrawiam
    Puchowa czapka blog

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig