niedziela, 19 lutego 2017

Salon z Etnicznymi Akcentami

Lubię mieszać style oraz kolory i chociaż bardzo cenię sobie styl skandynawski, jak i styl industrialny, country, nowoczesny, Hampton czy vintage oraz wiele wiele innych, to jednak w naszych wnętrzach muszę czuć swobodę. Nie potrafiłabym się określić w jednym stylu, dlatego z wielkim zamiłowaniem mieszamy wszystko ze sobą bez ograniczeń. Uwielbiam to. Ostateczny wygląd danego pomieszczenia to mieszanina intuicji, dostępnych zasobów i spójności kolorystycznej. Lubię i delikatne neutralne kolory, jak i mam kilka ulubionych kolorystycznych akcentów, które pojawiają się często w naszych wnętrzach. Brudne błękity, ugry, marokańska czerwień. Nie bez znaczenia są też dla mnie naturalne materiały. Kamień, drewno, rattan, słoma, glina. Już w naszym poprzednim mieszkaniu widać było zamiłowanie do etnicznych akcentów, bo właśnie w tym nurcie czuję się bardzo swobodnie. Nie bylibyśmy sobą gdyby to wszystko nie było połączone ze starymi meblami, sentymentalnymi dodatkami, jak i bazą z poczciwej Ikei. Miks wszystkiego czyli nasz Magiczny Domek. :)

Dziś zapraszam Was na takie małe, płynne zmiany, które pojawiają się co jakiś czas w naszym salonie. Za oknem wciąż zima, a w środku czuć ogromne ciepło za sprawą paru akcentów.




W Polsce sklep Ikea jest bardzo popularny i każdy ma na jego temat wyrobione zdanie. Ja mam takie, że jest na tyle różnorodny, że każdy może znaleźć tam coś dla siebie i stworzyć indywidualne wnętrze za sprawą różnych dodatków. Ikea oprócz swoich popularnych elementów wyposażenia wnętrz, jest bardzo otwarta na różne trendy i tworzy limitowane kolekcje. 
Przy okazji ostatnich zakupów zachwyciła mnie właśnie kolekcja w etnicznych klimatach. Od razu wiedziałam, że będzie tu idealnie pasować.



Bambusowy stolik oraz kosz. (Ikea seria Jassa).



Na stole zamiast bieżnika położyłam.. dywanik z H&M Home. Przepiękny ugrowy wazon (Vox) dostałam na od Mamy i Taty na imieniny. 


Na ścianie przy kominku powiesiłam kolejne koło z plecionki. Bardzo mi się ten efekt podoba i nadaje wnętrzu swoistego charakteru.




Na kanapie dwie beżowe poduszki (moja słabość..) z przeceny w H&M Home. Czarno kremowa  to dawna kolekcja z Ikea. Pled TKMaxx.


Na ścianie w przedpokoju wisi lustro od mojej dawnej toaletki. U nas każda rzecz ma szanse narodzić się na nowo w nowym miejscu. :)



Detale, które nadają wnętrzu poczucie ciepła. Świeczki, tekstylia i rośliny.






Często pytacie skąd są nasze świeczki i w 99% procentach kupuje je w sklepie TKMaxx.



Podczas robienia zdjęć Gapcia wróciła ze spaceru i jak zwykle wepchnęła się w wnętrzarskie kadry. :)


Bardzo lubię to miejsce. W weekendy mam nawet chwilkę dla siebie i mogę posiedzieć w cichym pokoju i zebrać myśli. Pomimo, iż uwielbiam różne ozdoby, to staram się wybierać tylko takie, które w 100% oddają pozytywną energię i nieustannie zachwycają moje oko. Cenię sobie każdą doniczkę, tacę, czy sentymentalne, rodzinne przedmioty. Każda rzecz pochodzi z innego okresu, z innego miejsca i dzięki temu wnętrze jest takie nasze, autentyczne. :)



Takiego efektu nie dałoby się stworzyć tuż po przeprowadzce, dlatego uwielbiam uchwycać nasze płynne zmiany, które tworzą się latami.




A na wiosnę pewnie wpadnie tu więcej zielonych akcentów. Ale najbardziej czekamy na ścianę zieleni za dużym oknem, które daje niesamowity efekt! :)




Życzę Wam cudownej niedzieli!

Nasz czeka kolejny zwariowany tydzień, ale postaram się coś umieścić. A zatem do napisania! :*
SHARE:

25 komentarzy

  1. Uwielbiam Wasz salon. Bardzo podoba mi się, że nie macie telewizora w salonie. Nie jestem zwolenniczka telewizorów, jako centrum salonu.
    W swoim mieszkaniu (jak już będę je miała) też chciałabym osiągnąć takie ciepło, jakie bije z Waszego wnętrza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje wnętrza. I jak zawsze jestem pełna zachwytu nad kompletnością pomysłu (nie brak niczego i nie ma nadmiaru), tak dzisiaj pierwszy raz poczułam, że za dużo tutaj tego wszystkiego. Pierwszy raz czuję, ze wnętrze przytłacza, może to przez te koła wiklinowe na ścianach. W połączeniu z tymi abażurami powodują przeładowanie tym materiałem. Może gdyby pokój był większy... W każdym razie - dałabym na ściany jakieś delikatne grafiki, albo wymieniłabym abażury na bardziej neutralne. Oczywiście - to tylko takie uwagi, co JA bym zrobiła, mam nadzieję, że nie sprawię Ci przykrości żadnej, chciałam się tylko podzielić swoją refleksją (może niepotrzebnie w sumie, bo pewnie Cię to nie interesuje :D). Niemniej - nie zmienia to faktu, że uwielbiam Twój styl (i system) dekorowania domu. I nienaganną czystość. Ściskam wirtualnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, każda rada, wskazówka jest cenna. :) Chociaż na ścianie doszło tylko jedno wiklinowe koło, bo pozostałe już wiszą od dawna. ;) Abażurów nie pozbędę się nigdy bo je kocham nieprzerwanie od 8 lat hihi. Dla mnie to bardzo charakterystyczna część naszego salonu. ;)

      Usuń
    2. Ha ha, a ja się na widok dodatkowego koła ucieszyłam, nawet bym ich jeszcze dołożyła! Uwielbiam wariacje na temat jednej formy czy tekstury, najlepiej, gdy robi się nieco obsesyjnie, taki dialog form czy przedmiotów zawsze mnie ekscytuje. Poza tym korci mnie, by do Was się zakraść i pomalować Wam ścianę kominkowo-kołową na ciemniejszy odcień (jakiegokolwiek niezbyt ciepłego koloru, byleby ją ciut oddalić). Lubię, gdy robi się wyraziście, ale pewnie jestem staromodna ;)
      Pozdrawiam autorkę salonu!

      Usuń
    3. Gusiu, możliwe, że to po prostu na zdjęciach tylko takie wrażenie wiklinowatości. :D A co do abażurów - byłby pewien sposób, który można powiedzieć - jest w Twoim stylu (wymienianie różnych elementów w zależności od pory roku, klimatu itd.). Moja koleżanka uszyła na podobna lampę prosty kubraczek z cieniutkiego płótna. Prosty, ściągany na górze. Kształt lampy miała podobny, tyle, że była ona z plastuki (lampa, nie koleżanka :D). Dodało to miękkości wystrojowi, pokój miała zająć mała dziewczynka. :))) No i te kubraczki - nie zabrały światła, a jednocześnie dały pokojowi "nowe" abażury. Więc w tym przypadku niczego by się nie trzeba było pozbywać, a można czasem poszaleć. Kubraczki się zdejmuje i pierze. Można mieć je w różnych kolorach, białe wyglądają uroczo. Zdjęć nie mam niestety.
      Pozdrawiam cieplutko z Poznania.

      Usuń
  3. Huraaaaaaa! Wreszcie wpis o mojej ulubionej tematyce.Po fali dzidziusiowych wpisów liczę ,że będzie więcej takich jak dziś. Buźki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, bo mamy trochę wnętrzarskich planów i też bym chciała mieć je już za sobą. :) Ale z drugiej strony nie możemy udawać, że tak blisko pojawiania się kolejnego członka rodziny, dziecięcy temat nas nie dotyczy. ;)

      Usuń
  4. Bardzo klimatyczne wnętrze.
    Jeśli mogę zasugerować kolejna zmianę, to sofa i fotele w tym lawendowo pudrowym kolorze nie za bardzo pasują. Acha no i ta poduszka bialo-czarna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sofa i fotele są w beżowym kolorze. ;) Pisałam już w poprzedniej zmianie, że jest to dość specyficzny materiał, że na zdjęciach trochę przekłamuje kolor. :) A jeśli chodzi o poduszkę czarną, jednak każdy człowiek widzi inaczej, bo ja patrze ba wnętrze całościowo i od razu np. widzę, że taki czarny akcent poduszki pasuje do czarnej postawy stolika, okienka w kominku i innych ciemnych elementów. ;) Ale to takie moje kolorystyczne zboczenie.

      Usuń
  5. Lubię oglądać Twoje zdjęcia wnętrz, tam jest tak przytulnie i ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. Salon śliczny,ale mam pytanko dotyczące kosza na pranie dla Córki.. widziałam gdzieś wpis ale nie potrafię go znaleźć,a szukam takiego. Gdzie go mogę kupić?��

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny salon. Zasłony świetne. Można je gdzieś dostać?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zawsze klimatycznie, bardzo przytulnie...pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite ciepło bije z tego pomieszczenia :). Jest tak spójne i tak przyjemnie się na nie patrzy. Podziwiam, no i oczywiście serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosz był kupiony w TKMaxx ;)Na samej górze strony pod zdjęciem autorki bloga jest wyszukiwarka - wystarczy wpisać hasło (np. "pranie") i od razu mamy wpisy z interesującym nas hasłem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gusiu zdradź proszę skąd są te koła na ścianie? Są świetne !

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ale to bardzo miło u Ciebie....

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny salon, zawsze z niecierpliwością oczekuję na kolejną porcję zdjęć :) Jeśli można zapytać, czy podłoga wyłożona jest drewnem czy panelami, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo klimatyczny nastrój zapanował w salonie po zmianach :)
    Gusiu, można spytać, jaką to roślinkę uprawiasz pod kloszem i dlaczego? :)
    Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrówka życzę dla Ciebie i Gabrysi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wnętrze urzeka swoim ciepłem, aranżacja naprawdę udana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podobają akcenty wiklinowe. Widać, ze pomieszczenie było profesjonalnie stylizowane, ale nie wyszło bezosobowo tak jak to się często czuje oglądając fotografie propozycji wnętrzarskich. Czuć dom ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Salon piękny, ale był bardziej przytulniejszy, gdy fotele były czarne. Ale i tak wszystko mi się u Ciebie bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Salon jest naprawdę piękny! Naprawdę bardzo mi się podoba, ale jest jeden element, który po prostu skradł moje serce;) Mianowicie... Kominek!

    OdpowiedzUsuń
  19. Urokliwy salon i bardzo mi się podoba, że etniczne akcenty są tak subtelne, widoczne, ale nie krzykliwe.

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig