niedziela, 13 sierpnia 2017

Wyprawka do Przedszkola

Lato w pełni, przed nami jeszcze jeden krótki wakacyjny wyjazd, a ja myślami jestem w dniu 1-go września. Czeka nas przełomowy dzień w życiu Marysi. Jej pierwszy dzień w przedszkolu. Przeżywam go na swój sposób i zastanawiam się jak to będzie. Z drugiej strony obie jesteśmy na to gotowe. Jestem bardzo wdzięczna, że moja sytuacja zawodowa i rodzinna pozwoliła mi nie oddawać Marysi do żłobka tuż po urlopie macierzyńskim. Wyznaję zasadę magicznej liczby "3". Gdzie pierwsze trzy godziny po porodzie są niezwykle kluczowe w budowaniu więzi z dzieckiem, następnie pierwsze trzy dni oraz pierwsze 3 miesiące, które często traktuje się jako przedłużenie ciąży (która trwa 9 miesiące w brzuchu i 3 miesiące poza organizmem matki, ale wciąż niezwykle blisko) następnie 3 pierwsze lata, które są najważniejsze w rozwoju dziecka. Jest to fundament, na którym będzie opierał się jego dalszy rozwój. 
I chociaż wokół Marysi jest mnóstwo osób, ma kontakt z rówieśnikami oraz z naszymi przyjaciółmi i całą rodziną, to Marysia przez ten cały czas była pod naszą opieką. Czas wypuścić ją z domu, by poznawała, przez te parę godzin, świat samodzielnie. Kiedyś, gdy wyobrażałam sobie ten pierwszy dzień, gdy Marysia idzie do przedszkola, od razu cisnęły mi się łzy do oczu. I chociaż wiem, że tego dnia będę tak czy inaczej bardzo wzruszona, jestem przede wszystkim zadowolona, że nie jestem mamą kurczowo trzymającą dziecko przy sobie (chociaż wiem jakie to jest trudne i kuszące). Jestem dumna z Marysi, że wyrosła na odważną i mądrą małą osóbkę. 
Obie nie możemy się tego dnia doczekać, a ponieważ dzieci nie lubią być zaskakiwane nową sytuacją, od wielu miesięcy przygotowujemy się na ten moment, łącznie z zabawą ubierania się i wychodzenia do przedszkola, jak i odbierania po całym dniu. Jesteśmy na takim etapie, że Marysia chwali się tym, że idzie do przedszkola i nie może się wręcz doczekać! Przyznacie, że dla mamy taka opcja jest znacznie bardziej kojąca dla jej matczynej duszy, niż zostawianie płaczącego dziecka, które za żadne skarby nie chce zostać w nowym miejscu. Oczywiście jeszcze nie wiemy jak to będzie w naszym przypadku, jeszcze wiele rzeczy może nas zaskoczyć, ale przynajmniej są wielkie chęci na sam początek! :)

Przez ostatnie tygodnie kompletowałam mini wyprawkę do przedszkola, by nasz start był jeszcze przyjemniejszy. 

Nowy rok przedszkolny to nasza ukochana jesień, więc nie mogło zabraknąć deszczowych atrybutów. ;)

KALOSZE I PARASOLKA



Kalosze marki Kavat (Zalando) oraz parasolka Bloomingville. Jest świetna, ponieważ przez fakt, że jest przezroczysta, dziecko ma większą widoczność.



PLECAK

Czy ktoś sobie wyobraża pójście do przedszkola bez plecaka? :)
Mamy dwa plecaki na tą ewentualność - niebieski z chmurką marki A Little Lovely Company i różowy w króliczki marki Next.






KURTECZKI I UBRANKA

Coś czuję, że będziemy mieli piękną, złotą jesień. Uwielbiam modę na ten sezon i dla siebie i dla dzieciaków. Panują wtedy moje ulubione kolory. Jeśli chodzi o ubranka to najczęściej kupuję dziewczynkom rzeczy w Next (cudowna jakość) i w Zarze. 





KAPCIE

Kapcie do przedszkola to niezwykle ważna sprawa. Muszą być wygodne, dobrze oddychać i łatwo się zakładać. Wybrałam marki ecoTuptusie jedne do przedszkola i drugie do domu.


KSIĄŻECZKI

Najlepszą metodą wprowadzenia dziecka w nową sytuację, jest czytanie książek o tej tematyce. To u nas zawsze się sprawdza! :)



Jeszcze tylko spakujemy szczoteczkę do zębów i jesteśmy gotowi. Ależ to będzie dzień pełen emocji i wrażeń!




Wprawione mamy przedszkolaków, co jeszcze polecacie do przedszkola?

Ściskam Was mocno i do napisania niebawem!

Wasza G.
SHARE:

24 komentarze

  1. Uwielbiam Twój gust. Te wszystkie detale, faktura, materiał i dodatki sprawiaja, ze to wszystko wyglada magicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolderka z przescieradelkiem i reczniczek��piekne zestawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zalezy od przedszkola,u nas jest jeszcze wlasny reczniczek do rak

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas tez od wrzesnia przedszkole. Poduszka i kocyk jeszcze beda potrzebne-bynajmniej u nas ( choc zastanawiam sie czy corka, ktora od roku juz nie spi w ciagu dnia ulegnie "presji" i tez pojdzie spac) . Dodatkowo ze strony podpisane.pl zamowilam imienny worek wraz z kompletem imiennych naklejek (jestem zbyt leniwa by podpisywac wsztstkie ciuszki i gadzety hehe).pozdrawiam serdecznie i oby ten wrzesien byl laskawy :) asia

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas dzieci wychodziły na plac zabaw niezależnie od pogody, więc konieczne były jeszcze spodnie przeciwdeszczowe i kurtka przeciwdeszczowa. W szatni musiał byc też zostawiony worek z ubrankami na zmianę, tak na wszelki wypadek. Potrzebny był też fartuszek np. ten zielony z Ikea do prac plastycznych.

    OdpowiedzUsuń
  6. My jeszcze mielismy przyniesc nieprzemakalne spodnie na zabawe w ogrodzie po deszczu. Piekne rzeczy, usciski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spodziewałam się tego po Tobie. Jesteś teraz jak jedna z wielu matek oddająca starszaka do przedszkola, gdy pojawiło się nowe dziecko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiązałabym ten krok raczej z wiekiem. Nie zamierzałam trzymać Marysi w domu aż do 18tki. Hehe. ;)

      Usuń
    2. Gusiu, myślę, że nie powinnaś się tłumaczyć w ogóle takim ludziom (nikomu zresztą!). W obecnym świecie mnóstwo szalonych ludzi, którzy łączą oddanie dziecka do przedszkola czy żłobka, czy też szczepienie i niekarmienie piersią do 10 roku życia, jako absolutne zaniedbanie. Przedszkole jest moim zdaniem dobre dla dziecka - uczy samodzielności, uczy być samemu, bez mamy czy taty, dziecko nawiązuje nowe znajomości, styka się z rzeczywistością. Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Ja uważam, że oddanie dziecka do przedszkola to dobry krok. Dziecko odkrywa świat, usamodzielnia się, ma swoje życie, historie, przyjaciół itp. Przedszkole daje możliwość rozwoju 3latkowi, a mama będąca z bobasem w domu może skupić się na nim i sobie. Przy dwóje dzieci z zupełnie innymi potrzebami jest o wiele więcej pracy i nie można zawsze pogodzić opieki nad maluszkiem z zapewnieniem zabaw, atrakcji i uwagi starszemu dziecku. Oczywiście jest to Twoja decyzja, ale muszę podkreślić, że ja również uważam ją za słuszną.

      Usuń
  8. Jakoże mam wieloletnie doświadczenie "od drugiej strony",
    a w tym roku poraz pierwszy poślę i moje Dziecię do przedszkola mogę rzecz,
    plecak - głupota totalna i zbędny wydatek,
    lepiej w to miejsce dokupić dużo bluzek,
    bo te będą utytłane równo.
    Kaloszki piękne, zaraz sama poszukam takowych ;)

    Kapcie spradź, żeby się nie ślizgały, a te są miękkie,
    mam po domu podobne, to nie wiem czy do końca się sprawdzą w przedszkolu.
    W moim na pewno nie.
    "moje dzieci", jak mają takie, zaraz przynoszą inne,
    staną na zabawkę, ktoś nadepnie,po za tym ślizgają się na nich w toalecie, co jest niezwykle nienezpieczne.

    A z książek polecam "wkrótce będę przedszkolakiem" Karoliny Turek..
    Pozdrawiam i życzę udanej adaptacji w przedszkolu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja z tym plecakiem, jeśli nie trzeba nosić w nim drugiego śniadania to jest zbędny, moja córeczka wzięła plecak do przedszkola kilja razy, głównie na wycieczki.

      Usuń
  9. Moja koleżanka również posłała małą w wieku 3 lat do przedszkola (i w domu także niemowlę akurat było), ale zabierała ją zaraz po obiedzie. Posłała ją do przedszkola, bo to faktycznie pomaga się dziecku fajnie rozwijać, ale nie widziała potrzeby, żeby dziecię spędzało tam cały dzień. I moim zdaniem to jest świetny kompromis. Poza tym są dzieci, które uwielbiają przedszkole, a są takie które dzień w dzień płaczą - i w takim przypadku, jeżeli mama może sobie na to pozwolić, to uważam, że lepiej dziecko zostawić w domu. Ale to jest moje zdanie, a myślę, że każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak byłam mała uwielbiałam chodzić do przedszkola i płakałam jak były wakacje i musiałam zostać w domu. Świetne masz podejście do dzieci, Marysia będzie nie tylko stylowa - bo estetyka którą kierujesz się przy wyborze ubrań, zabawek, czy wystroju pokoju jest bardzo mi bliska - ale też wyrośnie na mądrą dziewczynkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo proszę o informację, gdzie Pani kupiła parasolkę, nie mogę jej nigdzie znaleźć, a jest moim zdaniem świetna.
    Mam córeczkę kilka miesięcy młodszą od Marysi, może planuje Pani jakiś post o zabawkach, jakimi bawi się Marysia, bo szukam czegoś fajnego dla córki, a Pani gust uwielbiam, więc pewnie coś bym podpatrzyła :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh te kapcie to absolutnie nie praktycznie. Ladne alevstrata pieniedzy. Bedzie sie w nich slizgac I nie trzymaja dobrze stopy itd it...
    Parasol to raczej na wyjscia z rodzicami.
    Polecam spodnie przeciwdeszczowe I plaszczyk taki pokryty warstwa nieprzepuszczalna.

    OdpowiedzUsuń
  13. No super post. Bardzo przydatny. Moje blizniaki do przedszkola bede wyprawial a jak zwolnia sie miejsca ;) Tym czasem zapraszam do mnie, bedzie mi bardzo milo : http://doskonalenieidealnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać, że jesteście przygotowani. Bezbolesnej adaptacji w przedszkolu życzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój syn był w żłobki i przedszkolu i Teresa idzie do szkoły. Uważam że było to dla niego dobre, szczególnie jeśli chodzi o rozwój. Moja praca zawodowa nie pozwoliła mi na długie przebywanie na urlopie macierzyńskim. Będzie świetnie dla Marysi i dla was. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Potrzebny będzie wtorek ze zmianą ubrań, szczoteczka do zębów, pasta, kubek. Ale to zależy od danego przedszkola w niektórych jeszcze pościel i cała wyprawka plastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Plecaczek to kwestia bardzo indywidualna, mój starszy syn nie nosił, natomiast dziewczynki sąsiadów - codziennie (to samo przedszkole). Mój młodszy syn z kolei będzie miał plecak na pewno, bo lubi nosić że sobą ulubione samochodziki (nie będzie ich wyjmowal, wystarczy świadomość, że tam sa). No i przydaje się na wodę i przekąski, zwlaszcza jeśli po przedszkolu nie zmierza się prosto do domu ;-))) Kapcie natomiast znam i bardzo lubię, są miękkie, nie slizgają się, a ich podeszwa wcale nie jest taka cienka, zwłaszcza z wkładkami :-) Będzie się Marysi fajnie w nich śmigało :-) Powodzenia w przedszkolu, czeka Was mnóstwo miłych chwil i wzruszeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako nauczycielka przedszkola polecę jeszcze chusteczki higieniczne takie w pudełeczku .... Dziecko ma na swojej półeczce i gdy potrzebuje to sobie szybciutko wyciąga ��

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasza wyprawka na 1szy rok to ubranka, kapcie i worek do szatni na ubrania na ewentualna zmiane (gdy pracowalam w przedszkolu niektore przedszkolaki mialy plecaczki w szatni a w nich ubrania). O reszcie "przedszkolnych przydasiow", np do zajec plastycznych dowiemy sie na zebraniu 1go dnia i na spokojnie mozna je dokupic w kolejnych dniach. Jesli dziecko w wieku 3lat jest samodzielne i chetnie przebywa w towarzystwie rowiesnikow to przedszkoe jest dobra decyzja. A gdy mama jest akurat na macierzynskim dziecko nie jest "skazane" na przebywanie tam caly dzien, moze zostac odebrane wczesniej. Nie dajmy sie zwariowac�� zycze powodzenia z przedszkolna przygoda!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem po "drugiej stronie" i polecam również dużo bluzeczek na zmianę, plecak odradzam, parasolka w przedszkolu na pewno się nie przyda, nawet, jeśli pada deszcz, to kto wyobraża sobie panią i pomoc z 25 dzieci z... parasolkami? :) wygląd ubranek jest oczywiście ważny, ale głównie dla rodzica, w praktyce najważniejsze jest to, czy są podpisane, po powrocie z placu zabaw lub po leżakowaniu pomaga to uniknąć ewentualnego zamieszania podczas ubierania/przebierania dzieciaczków ;) Marysi życzę samych radosnych chwil z rówieśnikami, zaczyna się wspaniała przedszkolna przygoda! :) A Mamie cierpliwości, pierwsze dni, tygodnie bywają trudne, ale warto :)

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig