środa, 18 maja 2022

5 Urodziny Gabrysi i Urodzinowa Chwalipieta

Z każdą dodatkową świeczką na torcie któregoś z moich dzieci jestem zdziwiona, że tak szybko minął nam poprzedni rok. Nasza Gabrysia skończyła niedawno 5 lat, a ja jak wczoraj pamiętam poród, nasze pierwsze chwile i jej imponującą wagę 5080 gram. :) Nasz pulpecik z czarnymi włoskami i bardzo dziewczęcym wyglądem (od razu było widać, że to dziewczynka) wyrósł na niezłą łobuzicę z wyrazistym charakterem, lubiącą "chłopackie" zabawy, a z kruczoczarnych włosków pozostały blond pukle. Jeśli miałbym coś poradzić przyszłym mamom, to to, żeby na nic się nie nastawiały, chyba że właśnie na fakt, że dzieci potrafią uroczo i nieustannie nas zaskakiwać. Nasza Gabrysia potrafi to jak nikt inny. Szalona, pełna energii i nietuzinkowych pomysłów, ale z drugiej strony ogromny przytulasek i osóbka o wielkim sercu. Każde dziecko czeka na swoje urodziny i uwielbia świętować ten dzień, ale Gabrysia czeka na swoją uroczystość przeciętnie 11 miesięcy każdego roku. ;) Nawet jak ją pocieszam, że będzie jeszcze w trakcie Gwiazdka czy Zajączek i tak mówi, że urodziny są przecież najważniejsze. :)

Tegoroczne przyjęcie Gabrysi odbyło się w ogrodzie w gronie najbliższej rodziny. Motyw przewodni to dinozaury, za którymi Gabrysia ostatnio bardzo się interesuje. Fartnęło się tej naszej Gabrysi, bo urodziny świętowała właściwie 3 dni. W dniu urodzin z dziećmi w przedszkolu, następnie ciocia Ania zabrała Gabrysię na uroczy urodzinowy dzień do Zoo i Orientarium, a urodzinowe przyjęcie w ogrodzie odbyło się w miniony weekend. 

Tort domowej roboty zrobiłam swoim tradycyjnym sposobem i starałam się jak najbardziej odzwierciedlić prehistoryczny świat dinozaurów. Wulkan powstał z odkrojonych przypieczonych kawałków oraz lawy z czerwonej galaretki. Wyszło naprawdę fajnie choć przyznacie, że po takiej ilości tortów, które stworzyłam dla swoich dzieci, za każdym razem muszę się nie lada wysilić! ;)



Urodziny to i balony, oczywiście z motywem dinozaura. Jak dobrze, że sklep z balonowym królestwem mamy 2 km od domu!



Zapakowane prezenciki czekają na jubilatkę.

Zapewne wiele mam chłopców ucieszy się na tą aranżację. :)


Jedzenie było w lekko grillowym stylu. Była szarpana wołowina i wieprzowina (która piecze się w piekarniku minimum 8-9 godzin) lub halloomi, z których robiliśmy burgerki z przypieczonej na grillu bułeczki parowej wraz z sałatką typu cholesław i domowym sosem z mango. Dodatkowo bataty i sałatka z arbuzem. A na deser szarlotka i tort. Wyszło pysznie.




Cudowną atrakcją była zabawa w ogrodzie i puszczanie latawca (jeden z prezentów urodzinowych). Nic nie zastąpi czasu spędzonego na świeżym powietrzu. 





Prezenty cudownie dopasowane do naszej chłopaczary. Zobaczcie jakie cuda dostała Gabrysia. :)

Lego z dinozaurami! (Gabrysia pomimo 5 lat takie lego dla 7+ składa raz dwa - to typowy konstruktor!)

Terenowe auro na pilota i akumulator - idealnie porusza się po ogrodzie, wszelakich nierównościach, wodzie!

Dino robot i naklejki z motywem. :)

Dinozaury z tortu również do kolekcji.

Składane i rozkładane literki.

Lego Disney i cudowny breloczek z latarką z ludzikiem w przebraniu rekina.


Książka o dinozaurach i ulubiony Stergosaurus.


Deskorolka i zestaw ochraniaczy!


I wspomniany już latawiec rekin - świetna zabawa, ja też mocno się wkręciłam. ;)


Przyznacie, że prezenty mogą zainspirować nie jedną mamę chłopca, ale taka jest właśnie nasza Gabrysia. Podkreśla zawsze, że chce coś dostać chłopackiego. :) A ja cieszę się, że nasze zabawki nie zdominuje tylko dziewczęcy świat i tak na prawdę po każdych urodzinach wszyscy mają nową zabawę niezależnie od płci. 
Cudowne chwile do wklejenia w nasz blogowy pamiętnik. Sto lat Gabrysiu!

Pozdrawiam Was cieplutko i do napisania niebawem!

SHARE:

7 komentarzy

  1. Najpiękniejsze jest to, że pozwalacie Gabrysi być Gabrysią :) Że odkrywacie ją, a nie robicie z niej na siłę kimś, kim nie jest. Szczęściara :) Życzę jej, żeby zawsze w życiu wiedziała, że ma prawo być taka, jaka jest i że jest dzięki temu pięknym człowiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witajcie! Po pierwsze - jak to szybko zleciało! Dopiero co oglądałam rekinowe przyjęcie Gabrysiowe, a tu już kolejna imprezka! Szok! Sto lat dla zacnej jubilatki :-) Po drugie - ale pięknie mieszkacie! Ta ściana zieleni, przestrzeń, macie swój raj na ziemi :-) Po trzecie - wklejam pomysły na dino-prezenty bo wybieram się na party urodzinowe do równie charakternej 5 latki i myślę, że np. z latawca byłaby bardzo zadowolona... Trzymajcie się ciepło i blisko, jak zawsze! Dziękuję za wpis!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa i jeszcze po czwarte - tort jak zwykle zjawiskowy i super tematyczny! Czekam zawsze na te fotki, sama mam za sobą pierwszy samodzielny tort z motywem Pucia - dwuletni jubilat zachwycony :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny tort, zdrówka dla Gabrysi i całej rodzinki !

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że Gabrysia jest wyjątkowa i to pielęgnujecie. Piękna relacja. Pozdrowienia dla jubilatki i całej rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gusiu a czy Ty wiesz kto to jest JUBILAT??

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, skąd dino robot i literki do składania?

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig