środa, 28 grudnia 2016

Gwiazdkowa Chwalipięta 2016

To były cudowne święta i wspaniały czas w gronie najbliższej rodziny. 
Jak co roku, do blogowego pamiętnika wklejam upominki, które dostaliśmy na Gwiazdkę. Prezentów było dużo, bo i obdarowujących było sporo. Wiem, że lubicie ten cykl, bo zawsze można coś podpatrzeć lub się zainspirować. Lubię wracać do postów 'chwalipięckich' i przypominać sobie nie tyle o samych rzeczach, ale o tym, że nasi najbliżsi dobrze nas znają i zawsze coś podarują od serca. Obdarowywanie osób, które się kocha jest przyjemnością i jednym z wielu sposobów na okazywanie uczuć.

Marysiowe wspaniałości, które odnalazła pod choinką: 

Ręcznie uszyte lalki.


Pamiętacie jak w listopadowych migawkach pisałam o tym, że zabieram się za uszycie lalek? Oj to było wyzwanie! Zajęło mi to milion godzin, ale satysfakcja była ogromna! Mam nadzieję, że Marysia będzie darzyła je wielkim sentymentem, bo włożyłam w nie całe swoje serce. :)



Dodatki do ukochanej kuchni Marysi.

Toster z grzankami (Hape).


Zestaw sushi (Hape). Marysia uwielbia, więc i drewniany musiał się u niej znaleźć. :)


Wujkowie również trafili z prezentem kulinarnym (zupełnie się nie naradzając ani z nami ani ze sobą). :)

Drewniane składniki do robienia ciasta (Tchibo).


Drewniany tort (Tchibo).


Piękne zestawy do jedzenia (na co dzień i na święta).



Klocki Duplo to zawsze sprawdzony prezent. (Marysia otworzyła go jako pierwszy i do końca wieczoru mogłaby bawić się tylko jednym prezentem ;) )


Urocza poduszka (H&M Home).


Malutkie mebelki (domek myszek się wzbogaci). ;)


Książki (na teraz i na przyszłość) oraz puzzle.





Zestaw weterynarza z pluszowym pieskiem (Smoby). Nasze zwierzaki są już pod fachową opieką.


I bardzo praktyczny prezent, którego nigdy za dużo, bo szybko się zużywa - farby. :)


I chociaż paczuszek było dużo, to cieszę się niezmiernie, że Marysia dostaje takie urocze, trafione prezenty, które nie są przesadzone ani wielkie gabarytowo. Kulinarne zestawy mieszczą się w kuchni, reszta to niewielkie zestawy, a książki trzymamy na regaliku.

Wspaniałości Mamy:

Ja natomiast również musiałam być naprawdę grzeczna! Tyle wspaniałych prezentów!

Szklane cuda do Magicznego Domku.


Puzzle na zamówienie! Mam wielką ochotę zanurzyć się w takim skupieniu.


Zapach do domu.


Zestaw sztućców. Nie miałam swoich dla gości i zawsze pożyczałam od Mamy. :)


Sweterek świąteczny! :)

 
Przepiękna, srebna przywieszka na dwa malutkie zdjęcia w środku.


Książka o Hygge. Ponoć trochę inna od tej, którą pokazywałam Wam wcześniej.

 
Ach! Perfumy! :*


Skórzane czarne klasyczne baleriny marki Geox.


Słodkości. Bez After Eight nie ma świąt! :) Zawsze liczę na ten prezent.

A Wy z jakiego obozu jesteście? Raffaello? Ferrero Rocher? A może coś innego?


Olejek różany (Evree).


Maluteńkie cottonballs (Jysk). :)


Prezenty Gabrysi:

Jakże było moje wielkie zdziwienie, gdy zobaczyłam pod choinką prezenty dla Gabrysi! Przecież się jeszcze nie urodziła! ;) Jeden był całkiem spory i okazało się, że to... kruszarka do lodu! Znów gryzę lód w ciąży jak szalona! :)


Ale prześliczny sweterek wyprawkowy też już czeka na Gabrysię. :)


A na koniec wspaniałości Taty (bonus!):

Torba podróżna. Chyba będę podkradać. ;)


Obowiązkowo książki.



Elegancki zestaw do pielęgnacji brody.


Bombka z Lordem Vaderem. :)


Drewniana ciężarówka vintage z beczkami piwa ze sklepu ze starociami.


Cienki skórzany portfel.


Kieszonkowy zestaw kluczy i narzędzi do roweru.


Chyba byliśmy naprawdę grzeczni! Mikołaj wie co lubimy! :*

Do napisania! 
SHARE:

17 komentarzy

  1. Laleczki cudowne! moja Magda ( również dwulatka) na ich widok krzyknęła: jakie piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne prezenty :) Masz rację, że najbardziej cieszy świadomość tego, że bliscy nas znają :) Mnie najbardziej podoba się prezent dla Gabrysi ;) Mikołaj miał poczucie humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gusiu, skąd torba Pana Poslubionego? Czegoś takiego szukam...

    A lalki...niemozliwe, ze to Twój pierwszy raz, przepiękne❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobne laleczki planuję kupić dla Zo na jej 3 urodziny:)
    Reszta prezentów cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z przedmówczynią :) lalecki są piękne! Szylaś na podstawie jakiegos wzoru z internetu? Podzielisz się skąd pomysł :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyłam z książki "Tilda i jej domek", o której pisałam tu:

      http://magicznydomek.blogspot.com/2016/11/przygotowania-do-swiat.html

      Tam widać dokładnie okładkę. :)

      Usuń
  6. lalki sa prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne i praktyczne prezenty. Świadczą o wyczuciu i znajomości was przez najbliższych :-) Gusiu, bardzo interesuje mnie ten zestaw kluczy. Czy możesz napisać jaka to firma i ilu częściowy Jest? Myślę, że byłby to super prezent dla kogoś mi bliskiego. Inspirujesz. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne prezenty !
    Napisz mi czy te balerinki wygodne, bo od dawna na nie poluje ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe pomysły i bardzo oryginalne ! Naprawdę bardzo ładne wykonanie ;)

    http://sarciaax.blogspot.com/2016/12/paznokcie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Gusiu, a kto jest wytwórcą tej szklanej karafki, zatykanej korkiem??

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo,laleczki są wspaniałe:))Ewa

    OdpowiedzUsuń
  12. Gusiu zakupiłam również tę książkę i planuję uszyć laleczkę- zupełnie nie mam pomysłu czym namalować włosy i policzki może pomożesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy mozna domalować np. farbą do tkanin, ja zdecydowałam się na mazaki do tkanin z Ikei (super efekt!). A policzki namalowałam swoim różem w kremie. :) Powodzenia! :*

      Usuń
  13. A napisz proszę jakiego materiału użyłeś na ciało laleczek?

    OdpowiedzUsuń
  14. Droga Gusiu,
    Wiem, ze zazwyczaj nie recenzujesz książek, ale czy mogłabyś napisać kilka słów porównania obu książek o Hygge?
    M

    OdpowiedzUsuń
  15. Black Out bardzo dobra pozycja, przeczytałam w 2 wieczory :P

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig