sobota, 21 stycznia 2017

Porządek w Szafie Marysi

Można powiedzieć, że w Nowym Roku ruszyliśmy z kopyta. Bardzo dużo się dzieje, a dni mijają szybko. Najchętniej nie ruszałabym się z domu, bo jest w nim tyle do zrobienia. Tryb wicia gniazda osiągnął swoje maksimum, ale nie ukrywam, że wszystko teraz wymaga ode mnie ogromnej energii. A tu się okazuje, że poza domem też jest sporo pracy i rzeczy do zrobienia. Całe szczęście, że kompletowanie wyprawki zaczęłam dużo wcześniej, bez pośpiechu i napięcia, bo teraz przyszedł czas na usprawnienie domu. Do tego doszły noworoczne porządki, o których lubicie jak piszę. W tym roku podeszłam do nich bardzo przemyślanie tzn. nie robię wszystkiego na hura, ale systematycznie oczyszczam i przeorganizuje naszą przestrzeń. Wzięliśmy się za wszelakie domowe naprawy (był już u nas Pan hydraulik), za porządki w szafie (by nie trzymać niepotrzebnych rzeczy) czy też usprawnianie życia codziennego (np. przeorganizowałam swoją toaletkę, planujemy małe zmiany w kuchni). Z pewnością w lutym pojawi się więcej postów wnętrzarskich, jak już wszystko będzie gotowe. Ale dziś o porządkach, a raczej o utrzymywaniu porządku będzie mowa. :)

Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółką o wygodach, na jakie może pozwolić sobie współczesny człowiek. Na przykład sam fakt posiadania dobrej pralki, suszarki oraz żelazka ze stacja parową niewiarygodnie zaoszczędza czas. Jednak w chwili obecnej nie posiadamy suszarki (i tak całe szczęście w nowym Magicznym Domku mamy osobne pomieszczenie, w którym suszymy rzeczy) a żelazko mamy zwykłe, chociaż całkiem dobre, pomimo, iż ma już z dobrych 6 lat. Nie mniej jednak trzeba rzeczy wyprać, rozwiesić, potem poskładać i włożyć do szafy. Zajmuje to naprawdę sporo czasu. Jednak zamiast narzekać na to, że nie mam suszarki, myślę o tym jak usprawnić sobie tą całą procedurę przy obecnym stanie rzeczy i dziś napiszę o tym, jak utrzymuję porządek w szafie Marysi.

Ubranka Marysi trzymane są w komodzie i szafie i każda najmniejsza rzecz ma tam swoje miejsce.


Przez to chowanie jej ubranek zajmuję mi dosłownie kilka chwil i zawsze w szafie panuje porządek (z resztą tą samą zasadę stosuję w przypadku swojej szafy).

Ale jak w praktyce zachować porządek w ubrankach dziecka?

1. Po pierwsze Marysia ma swój własny kosz na brudne ubranka. Kosz nie jest duży, więc gdy tylko się zapełni, ubrania z marszu idą do prania. To powoduje, że pranie Marysi odbywa się wyjątkowo regularnie. Mamy różne ubranka, ale nie w jakiś przerażających ilościach np. piżam 3 sztuki, body ok. 10, więc gdy tylko widzę, że czegoś zaczyna brakować w komodzie, to oznacza, że czas na pranie.
Koszyk Marysi (TKMaxx) stoi tuż przy drzwiach wejściowych i każdego wieczoru lądują do niego wszystkie brudne ubranka.


2. Mogę Was zaskoczyć, ale absolutnie nie prasuję ubranek Marysi. Nie ma takiej potrzeby, bo sekret tkwi w dobrym "wyprostowaniu" ubranek w trakcie rozwieszania na suszarce. Bluzeczki, sweterki, sukienki i spodnie - nic nie jest zagniecione. Jedyne rzeczy, które wymagają prasowania to Marysiowe koszule. Dlatego mamy ich niewiele. ;)

3. Wkładam ubranka do szafy w towarzystwie Marysi. Raz, że uczy się poprzez obserwacje, dwa, że robię to w czasie "zajmowania" się Marysią a nie w wolnym czasie, gdy mogę zrobić coś innego.

4. Regularnie oczyszczam jej szafę z wyrośniętych rzeczy. Wiadomo, że dzieci rosną i wyrastają z ubranek wyjątkowo szybko, gdy tylko widzę, że coś nagle stało się za małe, pamiętam o tym szykując rzeczy do prania, a potem od razu po praniu, chowam, rzeczy do pudła z ubrankami. 

5. Umiar - czyli nie przesadzam z ilością ubranek. Nigdy nam się nie zdarzyło, że przeoczyliśmy jakiś rozmiar i okazało się być coś za małe. Bo we wszystkich ubrankach z szafy Marysia chodzi regularnie. Ja wręcz lubię ją w pewnych rzeczach i nie chciałabym by chodziła w czymś zakładanym na raz. Przez co jej ubranka są takie Marysiowe! :) Teraz i tak mamy najwięcej rzeczy, bo jej rozmiarówka (98) zahacza o wszystkie sezony i teoretycznie starczy na ponad rok.

6. Każdy rodzaj ubranka ma swoje miejsce, więc automatycznie je umieszczam na swoim miejscu.

Prosiłyście mnie o taki podgląd komody i szafy Marysi, chociaż wiadomo, że każda Mama zorganizuje tą przestrzeń po swojemu. Grunt to określić na to miejsce. Potraktujcie garderobę Marysi jako jeden z przykładów zagospodarowania szuflad i szafy.

Komoda.
W komodzie znajdują się u nas następujące rzeczy:

Pierwsza szuflada to body i podkoszulki (z tyłu) oraz piżamy (tu akurat jedna, bo druga w praniu, a trzecia noszona ;) ) a ten żółty kwiatuszek, to nic innego tylko pachnące mydełko, które jest w każdej szufladzie.


Druga szuflada to bluzeczki. Z tyłu - letnie z krótkim rękawem, z przodu - bluzeczki z długim rękawem. Latem zamieniam kolejność.


W dolnej szufladzie znajdują się majtki, rajtuzy i skarpetki.


W szafce obok trzymamy pledy, kocyki, ręczniki i pościel.


Szafa.

Po prawej stronie szafy, na drążku wiszą koszule oraz sweterki. Na półce od góry spodnie i leginsy (a z tyłu torebeczki Marysi). Na kolejnej półce swetry i bluzy. A na samym dole zestawy artystyczne (farby, ciastolina itp). :)


Po prawej stronie szafy, na drążku wiszą wszystkie sukienki. Na półce od góry spódnice i szorty, następnie w wolną przestrzeń chwilowo wpakowałam część wyprawki Gabrysi czekającej na własną komódkę w sypialni :), a na samym dole zmieściły się wszystkie ubranka letnie Marysi.


Widoczny koszyczek z małpką to też część wyprawki, natomiast głębiej są Marysiowe letnie ubranka, które z pewnością jeszcze tej wiosny i lata jej posłużą.


Ponieważ mamy komodę i szafę, to tak została zorganizowana garderoba Marysi. Bez wątpienia można by było pomieścić wszystko w jednym meblu. Myślę, że jak dziewczynki będą kiedyś mieszkały przez jakiś czas razem w pokoiku, bez problemu będzie można szafę i komodę przedzielić i rzeczy, które nie należą typowo do garderoby trzymać w innym miejscu.


A wy macie jakieś patenty na zagospodarowanie dziecięcej przestrzeni? Zachęcam do podzielenia się z czytelnikami! :)

A zatem do napisania! :*
SHARE:

12 komentarzy

  1. Dziękuję Ci za ten post Gusiu!! Wspaniale to wszystko zorganizowałas :) Uwielbiam Twój styl i ciepło Magicznego Domku. Jesteś prawdziwą inspiracją. Pokoik Marysi jest cudowny!
    Pozdrowienia dla wszystkich mieszkańców Magicznego Domku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O wlasnie temat który mnie interesował:) ja podobnie mam ułożone rzeczy synka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbuj jeszcze wszystko ułożyć "w pionie", to jest genialne, szczególnie jak dziecko samo zacznie wyciągać ubranka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam troszkę inaczej. Mam 1 małą komódkę z 3 szufladami dla mojego niemowlaczka (8mies). W 1 trzymam duperele typu drobne zabawki czy tetry. W 2 bieżący rozmiar ubranek. W 3 ubranka rozmiarowe jeszcze za duże. Pranie też staram się dobrze rozłożyć ale raz na jakis czas i tak przeprasuje. Ubrania za małe tez na bieżąco odkładam. Bardzo ładny masz porządek. Rozpisałam się. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje posty działają na mnie bardzo motywująco :)
    Żałuję trochę, że kiedy projektowaliśmy meble nie pomyślałam o większej ilości szuflad.
    Jakieś dwa lata temu wpadłam na pomysł aby zrobić przegródki w szufladzie w której trzymamy bieliznę córki. I bardzo jestem zadowolona z tego pomysłu. Nic się nie miesza, a córka szybko nauczyła się co gdzie leży (sama odkłada po praniu swoje skarpetki i majtki).

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Twoje posty a podglądanie Magicznego Domku sprawia mi przyjemność 🙆😚U mnie córa ma swoją komodę w której trzymany ubranka typu bluzki,spódnice,getry,swetry,bieliznę i szafę,w której wiszą sukienki,płaszcze,kurtki na wieszakach a na dole trzymany pudła,a w nich zabawki W szafie u góry jest półka a na niej gry,puzzle itp (Córa sięga po nie stając na stopniu)Synek natomiast ma narazie tylko komodę,tam wszystko co jego się mieści😊łącznie z aktualnym zapotrzebowaniem na pieluchy tetry itp

    OdpowiedzUsuń
  7. Gusiu, w każdym punkcie się z Tobą zgadzam�� Mam dwulatka w domu i jedynie koszule prasuje a resztę ładnie rozwieszam i jak tylko są rzeczy suche odrazu składam i układam w szafie. Robimy to razem z synkiem. On roznosi skarpety do szuflad i ma przy tym dużo uciechy, że mi pomaga. W pokoju synka mamy szafę Pax z Ikei, jestem z niej bardzo zadowolona. Wszystko ma swoje miejsce i nigdy nie ma bałaganu. Regularnie sortuje za małe ubranka. Pozdrowienia z Wiesbaden!��

    OdpowiedzUsuń
  8. Posty na temat porządku i organizacji są zawsze bardzo ciekawe i motywujące. Wszystko wyglada bardzo przejrzyście. Kiedy córka była noworodkiem wszystko było łatwiejsze, bo mieliśmy jedynie Body i pajacyki, dopiero potem dochodzą te wszystkie śliczne getry, spodnie, sukienki, sweterki. Jestem ciekawa jak zorganizowałqs swoją szafę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem w szoku!
    Czy Twoja Marysia faktycznie nie interesuje się Twoim biurkiem?
    Moje dzieci były od zawsze mega ciekawskie.
    Jestem pedagogiem z zawodu i pracuje z różnymi dziećmi pochodzacymi z różnych środowisk. Rodzice roznie sobie radzą z ta wrodzona ciekawością, ale wiem jedno: sposób wychowania a dziecieca ciekawość nie mają ze sobą nic wspólnego.
    Są dzieci bystre które szperaja w szufladach, kreatywnie podchodzą do świata...
    Ale są też dzieci które myślą szablonowo.
    Pracuje w obu grupach.
    O ile pierwsza grupa dzieci jest bezproblematyczna, w drugiej grupie praca polega na rozwijaniu w dzieciach ciekawości (!) i nowych możliwości (bawieniu się np. puzzlami, klockami i maskotki jednocześnie). Bałagan jest (niestety) potrzebny w życiu dziecka. Nie jest sztuką odłożyć jedna książkę na półkę! Sztuka jest poukładanie kilku z nich i odnalezienie się w balaganie! Ważne, żeby dziecko nauczyło się rozwiązywać problemy i radzić w różnych sytuacjach. Jeśli jego świat jest zbyt "poukladany' to rodzą się tzw. fobie. Wiem ze wyda Ci się to złośliwe ale pisze to co wiem i nie mam zamiaru Cię zranic. Daj Marysi troche luzu.
    Stymuluj ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście wierze Ci na słowo, że jesteś pedagogiem, chociaż trochę mnie dziwi, że jak na tą profesje tak łatwo przyszło Ci wystawienie opinii po jedynym poście na temat utrzymywania porządku. Widać, że jesteś tu nowa, bo chyba nie do końca zrozumiałaś o co mi chodzi. Marysia robi bałagan podczas zabawy, ale też umie sprzątać i szanuje rzeczy należące do innych.
      Zapraszam na nasz Instagram, gdzie więcej widać luzu Marysi i bałaganu też!
      :)

      Oto nasz twórczy bałagan!

      https://www.instagram.com/p/BH2VsUzhVcS/
      https://www.instagram.com/p/BCiUQXsH7Gd/
      https://www.instagram.com/p/9YbpnZH7C_/
      https://www.instagram.com/p/BLNtLiUhyRE/

      Kopiujcie linki jak nie wierzycie, a to przecież tylko garstka chwil na Insta. :)

      Usuń
    2. Przepraszam jeśli Cię urazilam. Nie miałam tego na celu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Rozbraja mnie ta psychoanaliza przez internet. Wszystkie bałaganiary nie mogły spać po nocach, więc powiedziały co wiedziały. Ludzie, przecież na blogu jest urywek z życia! Przecież nie raz autorka pisze, że ma bałagan w kuchni, czy że jej córka ma trudny, buntowniczy okres, a przecież na zdjęciach taka słodziutka. Wszystkie odcienie życia są prawdziwe. I porządek, gdy ktoś o to dba i inne "bałagany", problemy, które każdy z nas ma.

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig