poniedziałek, 14 maja 2018

Pierwsze Urodziny Gabrysi

Nasza druga córeczka skończyła niedawno roczek. Ten rok zleciał tak szybko, że aż ściska mnie w sercu. Z drugiej strony jeszcze tyle cudownych chwil przed nami, na które nie mogę się doczekać. Gabrysia ma już swoją osobowość i charakter. Wiele wspólnych cech ze starszą siostrą, ale jest też zupełnie inna. Bardzo odważna, szalenie towarzyska, z poczuciem humoru. Kobieta bluszcz, bo swoje odważne eskapady na dwóch nóżkach, przerywa by wisieć u nogi. Tak więc pół przytulas, pół wariat z wiecznie obitym czołem. Podróżnik pierwsza klasa, szybko odnajduje się w nowych miejscach. Uwielbia krupnik. Ulubiona zabawka to szmaciana laleczka. Wiecznie się śmieje, ale też szybko denerwuje i marudzi. Brzęczyszczykiewicz - mawiamy w rodzinie. Uwielbia tańczyć i ma naprawdę niezłe wyczucie rytmu.
Uwielbiam nasze wieczorne usypianie. Bez muzyczki, póki co bez opowiastek czy książeczek. Siedzimy z zupełnej ciszy, w ciemnej, przytulnej sypialni i celebrujemy wspólnie ciszę. Patrzymy w oczy, karmimy się, a potem czekam aż słodko zaśnie. Tych chwil nie oddałabym za nic, są po prostu bezcenne. Kolekcjonowałam je w sercu cały poprzedni rok.
Kocham jej relację z Marysią. Przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Siostrzana więź, która tylko umocniła mnie w przekonaniu, że daliśmy im coś niesamowicie cennego - rodzeństwo. Dzięki Gabrysi nasza rodzina jest jakby bardziej kompletna.

Nasza majowa dziewczynka doczekała się swoich pierwszych urodzin i w minioną niedzielę wyprawiliśmy jej przyjęcie dla najbliższych w ogrodzie Magicznego Domku. Zapraszam na małą relację z tego wydarzenia.




Wiosenny klimat nadała oczywiście przepiękna pogoda oraz romantyczne akcenty. Świeże kwiaty i motylki jako motyw przewodni.


Nie zabrakło również zdjęć z całego pierwszego roku Gabrysi.


A na stole przekąski: domowe hummusy z suszonymi pomidorami, z czarnymi oliwkami oraz z czosnkiem i ziołami oraz pasta jajeczna. Trzy wytrawne tarty ze szparagami, z cukinią i serem gorgonzola oraz z mozzarellą i suszonymi pomidorami. Tortilla z nadzieniem, dwie sałatki oraz pleśniowe sery i kabanosy. Domowy sernik i ciasto marchewkowe. Lemoniada do picia w dużym słoju.



Ponieważ goście zawsze pytają "a z czym to jest" ;) podpisałam wszystko na czarnych karteczkach. Dało to fajny efekt przydomowej kawiarenki.




Przepiękne papierowe talerzyki z kubeczkami oraz niewyginające się sztućce kupiłam przez internet w sklepie Julia. Obrus to Ikea, rama na zdjęcia to DIY ze starej ramy od obrazu i sznurka. Słój na lemoniadę w super cenie odnalazłam w sklepie Jysk.






Niesamowity klimat przyjęcia na świeżym powietrzu dopełniła jazzowa muzyczka lecąca z głośnika postawionego na parapecie. Czułam się jak na wakacjach!


Dla dzieciaczków przygotowałam słodkie niespodzianki na do widzenia. A przy krzesłach postawiłam kosz z kocykami, gdyby komuś miało się zrobić chłodniej. Na szczęście pogoda była przepiękna!


W głębi ogrodu miejsca do siedzenia i ogrodowego relaksu. :)





Przy ogrodowym domku powstał kącik do zabawy dla dzieciaków.




A potem zeszli się wspaniali goście i czas płyną w zupełnie innym wymiarze. Było cudownie spędzić ten czas z najbliższymi. Wiek gości od 1 roku do prawie 93 lat!










Pomocnice odpakowują prezenty.


Jest i tort! Robiłam go niemalże cały poprzedni dzień!







Przyjęcie trwało do późnego wieczora.





To był wspaniały dzień w gronie cudownych osób, które naprawdę czynnie towarzyszyli Gabrysi i dzielili wspólnie z nami codzienność wciągu minionego roku. Dziękuję Wam za to! Jesteście naszym skarbem i siłą. 

Już niebawem prezenty oraz zaległa majówka pojawią się we wpisach na blogu. Do napisania! :*
SHARE:

31 komentarzy

  1. Gusiu! Wow! Jesteś niesamowita! Przyjęcie cudowne!Wszystko zaplanowane w najdrobniejszym szczególe! I ten tort! Sto lat dla Gabrysi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie to wszystko przygotowaliście i cieszę się ogromnie, że mogliśmy celebrować roczek Gabrysi razem z Wami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A co to za tort, może jakiś przepis ?
    Pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko, bosko

    OdpowiedzUsuń
  5. No to wiem, czym powinnaś sie zajać zawodowo. Organizacją przyjęć! Takich, gdzie organizujesz wszystko, od jedzenia do krzeseł. Ale mam nadzieję, że wtedy postawisz bardziej na ekologię i nie będzie jednorazowych widelców i talerzy. Oczywiście z Agatką do spółki, bo ona zajmie się takimi sprawami artystycznymi,narysuje dziecię, wypisze zaproszenia itp. Mozna to rozszerzyć do przyjęć dla starszych np. 18lat czy 80, 90 lat. Współpracujecie z innymi ekipami np. tort zrobi ktoś inny a Wy pracujecie nad spieciem wszystkiego razem, oczywiście większość pracy wykonujecie w domu, przez internet, telefon.Powodzenia, dusza artystyczna w Was drzemie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś Gosiu piękna osobą, uwielbiam do Ciebie zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie. Widać ile pracy, ale przed wszystkim miłości włożyłaś w przygotowanie przyjęcia Gabrysi. Cudownie się patrzy na te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak pięknie:):) jak w jakieś baśni:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna atmosfera, piękne przyjęcie :)Wszystkiego najlepszego dla córeczki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepięknie,mogłabyś zawodowo organizować takie przyjęcia w ogrodzie od dekoracji po menu jestem mega zauroczona! :-)z każdym zdj i tym co na niby było zachwycalam się coraz bardziej. CUDOWNIE! 😀 a takie tort muszę sobie zrobić za miesiąc na moje urodziny 😁

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak Ty na to czas znalazłaś??? Sama te jedzenie przygotowałaś? Grubo! Wszystkiego dobrego dla Gabrysi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniale przyjecie, duzo zdrowia dla malutkiej!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hejka. Mam pytanie. Jaka profilaktyke stosujesz Gusiu by Marysia nie chorowala w przedszkolu? Bo chyba mocno nie choruje?? Czy mozesz tym sie podzielic z innymi mamami? Pozdrawiam :) Usia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ze brak odpowiedzi :(

      Usuń
    2. Gusia kiedyś pisała, że w głównej mierze zawdzięcza to karmieniu piersią :)

      Usuń
  14. Cudowne przyjęcie w ogrodzie!!! To moje skryte marzenie, ale starsza urodziła się w grudniu, mąż w styczniu, młodsza w lutym a ja na początku marca. No nie ma szans :( buuuuuuu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniale wszystko wygląda:) Wspaniały pomysł na przyjęcie urodzinowe. Wszystko dopracowane.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super zdjęcia :) Największą uwagę przykuwa chyba tort - jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej ale pięknie to wszystko zorganizowałaś.
    Wszystkiego najlepszego dla jubilatki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowite przyjęcie! Klasa, skromność i piękno!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią posiedziałoby się tam z Wami :) Widać ile serca i pracy włożyliście w przygotowania, czuć ciepło i troskę o wszystkich. Rozbawiło mnie zdjęcie z nocnikiem pod zjeżdżalnią :D No życie przecież :) A na zdjęciu z tortem wyglądasz po prostu super - zupełnie inaczej niż na pozostałych zdjęciach, które publikujesz (pewnie to też kwestia tego, że to nie selfie). W przyszłym miesiącu przyjdzie na świat moja córka i mam nadzieję, że też będę potrafiła stworzyć takie rodzinne ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi nocnik dla młodocianych gości :P

      Usuń
  20. Wszystkiego najlepszego dla Gabrysi. Poproszę o przepis na tort oraz lemoniadę. Przyjecie w ogrodzie w taka pogodę to genialny pomysł.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne przyjęcie w pięknej scenerii!
    Wszystkiego najlepszego Gabrysiu! 💚

    OdpowiedzUsuń
  22. Po prostu pięknie. Wszystkiego najlepszego dla Gabrysi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne przyjecie! Gratulujemy wspanialej coreczki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Gusiu cudowne przyjęcie ,jak marzenie! Zainspirowałaś mnie, i na pewno wykorzystam twoje pomysły, bo niedługo moja córcia też kończy rok. Wszystkiego co najlepsze dla Maleńkiej Jubilatki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy można wiedzieć skąd pochodzą buty obu Córeczek? Organizacja przyjęcia na najwyższym poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakie cudowne zdjęcia! Dużo tego Wam się nazbierało widzę! Jestem pod wrażeniem :) Na pewno dzieciaki oraz Wy cieszycie się z nowych nabytków! Mnie również spodobały się te buciki! Piękne :) W każdym razie organizacja takiego przyjęcia i ogarnięcie tego wszystkiego musiało być zadaniem o trudnym poziomie trudności, ale widzę, że wyszło wyśmienicie! :) Podczas chrztu jako prezenty moja córeczka otrzymała ubranka dla niemowląt oraz wiele zabawek i przydatnych rzeczy, które wykorzystaliśmy w pierwszych miesiącach jej życia :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Perfekcyjnie! Przepięknie wszystko urządzilas i zorganizowałas. Widać, że przemyślalas wszystko. Pieknie wygladasz, Gusiu 💖

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig