czwartek, 3 kwietnia 2014

Migawki Marcowe '14

Lekko opóźnione migawki marcowe!

Rozpoczęte prace w ogródku! (w zeszłym roku był jeszcze pokryty śniegiem!)


















Ktoś mnie rozpieszcza. Kwiaty na stole. :)




































Domowe solarium Lunki. :)



















Wizyta u Marcysi i Stefci i jej jedne z pierwszych samodzielnych kroczków. :)
A zaledwie rok temu było tak - klik (ostatnie zdjęcie)


















Czasami nachodzi ochota na hamburgera!


















Czasami na słodkie śniadanie.


















Księżniczka Lunka na ziarnku grochu. :)


















Impreza rodzinna u cioci i jej przepyszne pierogi ruskie i z mięsem. [W tym miesiącu było trochę pysznego ale mniej zdrowego jedzenia, tak na zakończenie sezonu zimowego]





















Za oknem nie tylko sarenki ale i kolorowe bażanty. :)


















Migawki salonowe. :)




































Pyszna rybka w Osadzie Rybackiej. To wszyyyystko zjedliśmy w zaledwie cztery osoby. Po obiedzie spotkaliśmy fajne zwierzaki. :)








































To wszystko w tym miesiącu. Do napisania!
SHARE:

18 komentarzy

  1. Uwielbiam te Twoje migawki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten żubr (?) z grzywką jest super :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedzonka wygląda przepysznie, zrobiłaś mi ochotę na pancakes :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a cóż to za śmieszne zwierzaki :D zdjęcia jedzenia zawsze wywołują uczucie cieknącej ślinki :) pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Protazy Biszkopcki4 kwietnia 2014 10:39

    Tyle różnych zwierzaków na zdjęciach! ALE JEDNEGO BRAKUJE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie bałaś się, że zarazisz się toksoplazmozą od kotów:(?
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  7. Małe, codzienne przyjemności są jak puzzle, z których można sobie ułożyć szczęście. W migawkach widać, że potrafisz to robić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ola - nie bąłam się! Zwłaszcza od swojego kota bo albo już dawno przeszłam albo po tylu latach nie mam i już. Robiłam oczywiście badania i nie mam toksoplazmozy ani nigdy nie przechodziłam. Nie każdy kot równa się toksoplazmoza. Już predzej złapać mozna ją w surowym mięsie (dlatego jest niewskazane w ciązy). Poczytaj o tym jak można zarazić się toksoplazmozą od kota. Trzeba by było jeść odchody (i to świeże!) ;P i nie dbac o higiene wtrakcie czyszczenia kuwety. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie spędziłaś marcowy czas :) Życie bardzo cię rozpieszcza, a szczególnie kotki ;3

    www.devooted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mała Stefcia jest po prostu boska.

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga Gusiu, czy Twój Pan Poślubiony ogląda na laptopie mecz?
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie takie apetyczne hamburgery mozna zjesc?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten "żuberek" to szkocka krówka tzw. Highlanderka, bardzo popularna w Szkocji.
    Zwykle mówię na te zwierzaki misiokrówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. o ile się nie mylę to jest to Jerry's burger w Łodzi na Piotrkowskiej :)

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig