06 września 2018

Migawki Sierpnia '18

Witajcie kochani, wracam z migawkami minionego miesiąca, który jednoczenie zakończył nasz okres wakacyjny. To był wspaniały czas, który pozwolił nam zwolnić i cieszyć się urokami lata, ale też sporo się działo i z przyjemnością wkleję do blogowego pamiętnika chwile, które chcę zapamiętać. Swoją drogą migawki to jedne z tych postów, do których sama lubię wracać. :)

Nasz sierpień...

Kuchnia, serce domu. Często mówicie, że u nas tak czysto, ale nawet nie wiecie ile to wysiłku kosztuje. Utrzymać kuchnię w ryzach jest mi najtrudniej!


Letnie, wspólne kąpiele na świeżym powietrzu.


Kącik czytelniczy. ;)


Bezcenny ogrodowy basen w upały! To był deal genialny - Zestaw: basen, koło ratunkowe i piłka plażowa za całe 22 zł w Carrefourze, a służą nam już kolejny rok! ;)


Czasami żałuję, że klimatyczne kafejki są najczęściej w centrum miasta, do którego nam z Agatką zdecydowanie za daleko. Ale mamy taką uroczą namiastkę z dobrą kawą i pięknym wnętrzem, chociaż ukrytą w centrum handlowym.


Jak zwykle inspirujące spotkanie pełne ciekawych spostrzeżeń i opowieści!


Na tego pomocnika zawsze można liczyć. Składamy piętrowe łóżko!


Widok na stary dach, który już w sierpniu miał być wymieniony. Ach, czy prace remontowe i ich terminy zawsze tak się przeciągają? Niebawem czeka nas armagedon. Pocieszam się, że tuż po będzie ładnie, chociaż lubiłam ten mech na goncie. :)


Końskich opowieści ciąg dalszy. ;) 


Nowa stara sypialnia. (Cała aranżacja tu - klik)


A w pokoiku dziewczyn też poważne zmiany! ;) (zobacz tu - klik)


Ogrodowe opowieści.


Życzę każdej kobietce by mogła tak błogo zasnąć w ramionach ukochanego mężczyzny. 




Najlepiej, prosto i wygodnie.


Mój mały Salvador Dali!



Jedne z naszych najfajniejszych wypraw. Marysia w przedszkolu na pytanie jak minęły wakacje odpowiedziała podekscytowana "Byłam na biwaku!" ;)
(więcej zdjęć tu - klik)



Ach te nasze słodziaki!


Kolacja we dwoje z okazji wełnianej rocznicy ślubu! 



Ktoś zgubił się na strychu, gdzie Mama robiła porządki! (mam parę rzeczy do sprzedania na magicznydomeksale)


Strych dzielimy z rodzicami, więc można odnaleźć tam cudeńka. Na przykład wyciągnęliśmy grę w rzepki i badmintona z mojego dzieciństwa (92 rok!!!) i wygrzebałam uroczy serwis do ciasta i kawy ze wzorem w gąski.



Rodzinny obiad i sielskie klimaty, które ostatnio bardzo lubię.




Obiad z Babi i Mamą. Cudowne popołudnie.



Przed podwójną drzemką...


Mam tę moc! ;)


Sierpniowe popołudnia. Najpiękniejsze.


Ciach ciach. Od samiutkiego początku ścinam Marysię sama. Gabrysia też miała mini podcięcie.


Jest taka uważna we wszystkim co robi w danej chwili. Można się od niej wiele nauczyć.


W zmiany w Magicznym Domku zaangażowana jest przeważnie cała rodzina!


Chciałam sobie zrobić sobie selfie w lustrze przed wyjściem...


Cudowny wieczór i podwójna randka w gruzińskiej restauracji!


Jedzenie prze-py-szne!


Nocny spacer.


Rodzinna gra!




Dwoje dzieci, trójka zwierząt. ;P


Jedno jest pewne, to najlepsze 4 złote rączki w rodzinie. ;)


Zaskakują mnie jej kreatywne pomysły! ;)



Tymczasem w TKMaxx...


Zakupy znacznie dłuższe niż być powinny. A to samochodzik...


A to pączek i kawa z Mamą.


W drodze na spotkanie. 


Kolory sierpnia - miks lata i jesieni.


Domowe SPA, czyli moja ulubiona forma relaksu w domu w samotności.



Całodzienne wakacje u Babci Joli. 


Uwielbiam te kolory! Cała aranżacja tu - klik.


Drugie śniadanie to najczęściej najspokojniejszy posiłek w ciągu dnia.



Urocze spotkanie u Ani.


Rozkoszniaki. Gabrysia i nasz Krzywoustek.


Rukola z własnego ogródka najlepsza.


Spotkanie z przyjaciółmi.



No i ta sałatka ze śliwami i grzankami cynamonowymi z książki Jadłonomia. Przepyszna!


A potem danie z czarną soczewicą, dynią i wędzoną papryką. (Również Jadłonomia)



Deser. Chyba wszyscy lubią ten punkt programu. ;)



Siostry B.!



Sok jabłkowy domowej roboty. Jeszcze kwaśny. ;)


Ciasto na niedziele. Wytrzymuje max. 2 godziny i znika. :)


Uwielbiam sierpniowe śliwki!


Słodkie drzemki.


W drodze na zakupy.


Ikea Family. ;)



Radość Marysi, gdy udało jej się wybłagać godzinkę na placu zabaw w Ikea po raz pierwszy!


Ukochany ostatnio pluszak Gabrysi, czyli piesek kupiony...na dziale dla psów w TKMaxx ze 3 lata temu (Marysia wybrała). ;P


A jedną z najfajniejszych zabawek z perspektywy mamy od prawie 4 lat uważam wieżę z Djeco. O najfajniejszych klasykach pisałam kiedyś tu - klik.


Kolejne miłe popołudnie.


Mój towarzysz zakupów.


W ostatni weekend sierpnia pojechaliśmy aż do Hamburga na ślub znajomych. Zabraliśmy dziewczynki i babcie Jolę. Wyruszyliśmy przed 5 rano przenosząc śpiące dzieci do samochodu. Dojechaliśmy do hotelu dokładnie o 15 tej, a o 16 tej był już ślub! Wyszykowałam się w 30 min (umyłam się, ubrałam, umalowałam i uczesałam, bo włosy myłam całe szczęście dzień wcześniej). ;)
Tak więc ja i mistrz drugiego planu w hotelowej łazience. ;)


Sukienka Panny Młodej prześliczna!!!




Tuż przed wejściem gości.



Na szczęście następny dzień spędziliśmy już bez pośpiechu między innymi buszując po niemieckich flohmarktach, czyli pchlich targach.



Po drodze wstąpiliśmy na lunch - quiche z warzywami była przepyszna!




Nasz uroczy hotelik mieścił się pod Hamburgiem w miejscowości York.






Wieczorem, gdy dziewczyny szły już spać, pojechaliśmy do pięknego mieszkania naszej znajomej spotkać się z całą paczką.



Taki widok z tarasu na Hamburg!


Potem ruszyliśmy na miasto!



To był bardzo intensywny weekend, ale pełen inspirujących rozmów i miejsc! Warto dla takich chwil wyjeżdżać.
Odwiedziłam również drogerię DM, gdzie znalazłam przepiękne... pieluszki! :)


Wrzuciłam też do koszyka parę naturalnych kosmetyków. ;)


A na koniec nasze wyjazdowe łupy z hamburskich giełd staroci, które w Niemczech są na wysokim poziomie! A wszystko za pół darmo! Cudne wiklinowe kosze, obraz/grafika, gigantyczne łóżko dla lalek z koronkową pościelą, przepiękna lampa, kurtka dla Gabi w indiańskim stylu na jesień, walizeczka dla dzieci i piórnik oraz patera Rosethal w delikatne kwiatuszki. Zdjęcie nie oddaje pełni ich uroku, dlatego myślę o jakimś poście, gdzie zaprezentuje jak te przedmioty zyskują swoje nowe życie!


Cóż za intensywny miesiąc! Dziękuję za chwilę spędzoną z nami i do napisania już niebawem!

Wasza G.
SHARE:
© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig