07 kwietnia 2014
Historia Pewnego Fotela
09 maja 2015
Sentymentalne Dzieciństwo
17 kwietnia 2015
Podarunki
29 maja 2024
Pierwsza Komunia Święta Marysi
Nie mogę uwierzyć, że kolejne piękne wydarzenie i wyjątkowa uroczystość już za nami. Trzymając malutką Marysię w rękach tuż po urodzeniu nie sądziłam, że zanim się obejrzę będę ją widziała w białej sukience idącą do pierwszej komunii. Z jednej strony ten mijający czas powoduje aż ścisk w sercu, z drugiej strony przecież tak wiele jeszcze przed nami i te kolejne etapy są niesamowicie fascynujące. Naprawdę dobrze mi w byciu tu i teraz, w tej konfiguracji wiekowej naszej rodziny. :)
Wraz z nadejściem trzeciej klasy trwały przygotowania do pierwszej komunii i ponieważ pierwszy raz byłam tak bliska tego tematu miałam przeróżne przemyślenia, które towarzyszyły mi przez te klika miesięcy.
Jest to niewątpliwie ważna i podniosła chwila oraz dzień, który pragniemy uczynić wyjątkowym, jednak to co się słyszy dookoła, ta presja społeczna, którą owiana jest ta uroczystość, dosłownie mnie w ostatnich tygodniach przeraziła. Od samego początku nie chcieliśmy uczynić z komunii Marysi małego wesela, wymyślać nie wiadomo jakich prezentów i skupiać się na materialnej stronie tego wydarzenia.
Szał niektórych rodziców przy wybieraniu najlepszych restauracji na 70 osób, poszukiwania tygodniami sukienek i garniturów nie tylko dla dzieci ale (przede wszystkim) dla rodziców, kredyty na ogromne prezenty, ściganie się w zaliczaniu modlitw oraz przesadne skupianie się na zewnętrznej otoczce wydarzenia utwierdziły mnie jeszcze mocniej w przekonaniu, że zdecydowanie chcemy to zrobić inaczej i po swojemu.
Postawiliśmy na normalne, ale uroczyste przyjęcie w gronie naszej najbliższej rodziny w zaciszu naszego domu. Udekorowałam odświętnie stół, przygotowałam z pomocą bliskich obiad i upiekłam tort na tą okoliczność. Wszystko przebiegło tak naturalnie i spokojnie, Marysia czuła się cudownie w swojej prostej, uroczej sukience i ucieszyła się niezmiernie z prezentów, które przede wszystkim mają wspierać rozwój jej pasji.
Dziś do blogowego pamiętnika wklejam te wyjątkowe chwile, do których z pewnością będę lubiła powracać. :)
Przygotowania.
25 lipca 2013
50 Przypadkowych Faktów o Mnie cz. 2
32.
43.
W dzieciństwie, przez wiele lat chciałam zostać astronautą. :)
44.
Często rozmawiam sama ze sobą np. prowadząc samochód. Przygotowuje się do rozmów w pracy, zastanawiam się co mogłabym odpowiedzieć komuś gdybym miała druga szansę i stwarzam jakby alternatywne dialogi do tego co się wydarzyło.
45.
W dzieciństwie, razem z bratem graliśmy w gry komputerowe. Teraz jestem bardzo w tyle (nie gram w ogóle) ale jeśli w towarzystwie pojawia się temat kultowych gier, to potrafię zaskoczyć swoją znajomością niejednego maniaka gier komputerowych.
46.
Bardzo podobają mi się zielone oczy! Chciałabym takie mieć, bo są mniej spotykane i do ciemnych włosów pasują wspaniale! Pozdrawiam wszystkich zielonookich. :)
47.
Drugie imię mam po Mamie - Ewa, a trzecie imię wybrałam po Babci - Barbara. :)
48.
Mam dziwny zwyczaj przesadnego zdrabniania wyrazów, nazywania czegoś inaczej i wyszukiwania dziwnych zwrotów.
49.
Delikatne chrapanie Gapci mnie bardzo odpręża i ułatwia zasypianie.
50.
Bardzo lubię przestrzeń. Czuję jakieś niesamowite wewnętrzne uczucie pełni gdy stoję na ogromnym polu, lub gdy patrze na horyzont, które rysuje morze, a nawet gdy spoglądam na gwieździste niebo.
06 września 2024
Życie na Poddaszu
Lubię to nasze pięterko. Pokoje dzieci, biblioteka na poddaszu, moje miejsce do tworzenia i malowania oraz naszą sypialnię z oknami na las.
To był bardzo emocjonujący tydzień. Gabrysia rozpoczęła nową przygodę w szkole, a Marysia dołączyła do szkolnych starszaków. Miłoszek, nasz jedyny przedszkolak, dzielnie tupta na swoje zajęcia bez starszej siostry.
Gdy chociaż na chwile nasz dom wypełnia cisza, ja rozkoszuje się ich pokojami, w których trzymają swoje skarby. Zabiorę Was dziś na mały spacer na poddaszu Magicznego Domku.

W pokojach robimy regularne porządki i dbamy, by każdego wieczoru rzeczy wracały na swoje miejsce.
Tym razem nie było wielkiej rewolucji przed nowym rokiem szkolnym. Bardzo lubimy to ustawienie. Jedynie zmiany to cykliczna wymiana pościeli i książek do czytania. :)
W pokoju dziewczynek coraz mniej zabawek a więcej kosmetyków, perfum itp.
Ach, rosną nam te panienki!
W pokoiku Miłoszka staramy się nie przesadzać z ilością zabawek. W wakacje zrobiliśmy wielkie czystki i jestem zdecydowanie za tym, by w domu było tylko to, czym dzieci naprawdę lubią się bawić.
I ja zrobiłam sobie generalne porządki na biurku i w szufladach. W następnych tygodniach będę sporo malować i lubię mieć do tego uporządkowaną przestrzeń.
Jak utrzymać na poddaszu porządek?
Oprócz wieczornego chowania wszystkich zabawek na miejsce, mamy też poranne rytuały. Między innymi porządne ścielenie łóżek. O ile milej jest wieczorem układać się do snu w tak uporządkowanej przestrzeni.
W wakacje zrobiliśmy też ogromne porządki na strychu i chwilowo wyciągnęliśmy z niego bujany fotel. To właśnie ten fotel dostałam na swoją komunię i od tego czasu jest ze mną. Czasami odpoczywa na strychu, a czasami migruje po całym domu.
Jedynym miejscem, które aż prosi się o udoskonalenie jest nasza łazienka na poddaszu. Ale to plany na przyszłość. Lubię jak Magiczny Domek dojrzewa razem z nami. :)
Ściskam Was mocno i mam nadzieję, że i takie luźniejsze wpisy przypadną Wam do gustu.










































































