sobota, 20 lutego 2016

Kuchnia, Serce Domu


Kuchnia w Magicznym Domku przeszła ostatnio mały lifting. Po trzech latach (dopiero!) zaolejowaliśmy drewniany blat i uzupełniliśmy brakujące listewki. 
Mam tego świadomość, że niektórzy we wnętrzach widzą tylko...wnętrza, ale ja w wielu normalnych, codziennych aspektach, widzę drugie dno. I tak, jak już chyba wspominałam wcześniej, ten rok będzie rokiem dopinania wielu sfer życiowych na ostatni guzik. Między innymi też tych domowych. Nie wiem doprawdy dlaczego wcześniej nie dokończyliśmy kuchni na 100% - brakowało czasu, były inne ważniejsze sprawy. To prawda, ale wystarczyło tylko wziąć te listewki, wymierzyć je i pojechać do najbliższego stolarza by je przyciąć. Zajęło to razem może ze 40 min i nawet nie wyobrażacie sobie jaką wewnętrzną ulgę poczułam. Wiem, że dało by się bez tego żyć, ale ile takich niedokończonych spraw każdy z nas dźwiga na swoich barkach? 

Blat został wyszlifowany i pomalowany olejem. Nabrał głębi i połysku.



Zmieniło się też kilka akcentów (poprzednia wersja kuchni tu - klik).



Koszyk wiklinowy na korespondencje i wszelakie przydasie (Home&You); ramki i plakaty (Ikea); świecznik domek (A Tab); drewniany kalendarz (Pepco)



Kuchnia w tym wydaniu jest przytulna, ale świeża jednocześnie.


Na drugiej ścianie, przy stole, pojawiły się nowe krzesła (mamy je właściwie od sierpnia) i są niesamowicie wygodne. Zamówiłam przez internet, ale nie pamiętam dokładnie nazwy strony.





Na ścianie znów zawisła tablica pomalowana farbą do malowania kredą oraz ukochany plakat, który kiedyś przywiozłam ze sklepu Habitat. Czarna taca (Ikea), świeczki (TKMaxx), lampka hand made mojej Babci :)



Kuchnia jest sercem naszego domu, dlatego warto o nią dbać. 



Na wprost kuchennych okien jest nasz taras, a tuż za ogrodzeniem las z takimi leśnymi przyjaciółmi. :)



Jeszcze tylko dokończę porządki w kuchennych szafkach i kuchnia będzie gotowa na nadchodzącą wiosnę. ;)



Pozdrawiam Was mocno i życzę udanego weekendu! 
SHARE:

66 komentarzy

  1. Jest tak piekna że dech zapiera, widok za oknem tylko uzupełnia całość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, byłam pewna że będzie uroczo i przytulnie. Szczerze zazdroszczę takich widoków za oknem; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Gusiu, napisz proszę nazwę ramek z Ikei. Plakaty juz tam widziałam. I jaki rozmiar ramek do nich dopasowalas? Pięknie. Uwielbiam Cie czytać. Inspirujesz, dodajesz sił i motywacji�� plan w tym roku mam taki sam jak Ty ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za miłe słowa! To ramka Ribba 30x40

      http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60101044/

      Usuń
  4. Po prostu pięknie i tyle światła macie w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym światłem jest dość specyficznie, gdyż fakt kuchnia jest od południowej strony i zimą, gdy nie ma liści i słońce jest niżej na niebie, kuchnia jest niesamowicie słoneczna. A upalnym latem, gdy soczyście zielono na zewnątrz i słońce wysoko jest dość ciemno. Można tu uciec od upałów! :) Ale zdjęcia gorzej wychodzą. ;)

      Usuń
  5. Slicznie zaaranżowana kuchnia, a gdzie kładziecie umyte, mokre naczynia? jestem własnie na etapie zmian w kuchni i podoba mi się zlew przy oknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkładam albo na ściereczkę, albo to takiego gumowego kosza, który jest w drugiej komorze, albo najczęściej od razu wycieram i chowam do szafek. Jednak jak ma się zmywarkę, to częściej naczynia wędrują prosto do zmywarki.

      Usuń
    2. Gusiu a gdzie kupiłaś ten pojemnik gumowy?

      Usuń
    3. W Ikea taki czarny gumowy, ale nie wiem czy jest jeszcze w asortymencie.

      Usuń
  6. Gusiu ile metrów ma wasz dom jeśli można wiedzieć i właśnie ile ma kuchnia?piękna! Pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dokładnie, bo jakoś inaczej liczy się skosy na piętrze, ale nasza część (bez części rodziców) to coś ok. 140-150 m 2 (z pomieszczeniami gospodarczymi)

      Usuń
  7. Uwielbiam Twojego bloga :) Kuchnia jest śliczna :) U mnie też jest jeszcze sporo niedokończonych drobiazgów - np. dopiero teraz, po 2 latach od zamieszkania, robimy listwy przypodłogowe :o Pozdrawiam i proszę o baaaardzo dużo postów z wnętrzami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym mogła cały czas wrzucać posty gdy tylko coś przestawię, zaaranżuję, ale nie chcę tu zanudzać! ;)

      Usuń
  8. Bardzo u Was pięknie, plakaty z Ikea też ostatnio kupiłam, muszę jeszcze dokupić ramki :) Uwielbiam takie roślinne motywy, szczególnie teraz kiedy zbliża się wiosna :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy możesz napisać, jakiego oleju użyłaś? Ja też mam drewniane blaty, najpierw zaolejowałam 3V3- ale to była porażka... a potem, olejem z IKEI- efekt dużo lepszy, ale blaty nie są tak błyszczące, a bardziej suche i matowe... Twoje wyglądają na dobrze zaimpregnowane jednak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przyłączam się do pytania o olej. Mój blat po oleju z Ikea nie świeci się a bardzo bym chciała. Pozdrawiam Agnieszka

      Usuń
    2. Może pomogę:) Też mam blaty drewniane i używam oleju Osmo. Moim zdaniem jest świetny! Blat w dotyku jest jedwabisty, gładki i ma piękny kolor.

      Usuń
    3. to TIKKURILA NOSTALGIA WOOD WAX w kolorze Honey

      Usuń
    4. Czy on ma w specyfikacji zezwolenie na kontakt z żywnośćią?

      Usuń
    5. Nie mam pojęcia, ale zawiera naturalny wosk, więc na pewno nie jest szkodliwy.

      Usuń
  10. Gusiu, jak pieknie. Twoje mieszkanko wyglada jak z magazynu wnetrzarskiego. Tak cudnie, czysto i perfekcyjnie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Widoku sarenki za oknem nic nie zastapi :) piekna kuchnia, tylko stac w garach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. skąd obrazki z roślinkami - te nad ekspresem do kawy ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie. Bardzo lubię oglądać zdjęcia domowych kuchni, a szczególnie tak zadbanych, przemyślanych, subtelnych, jak Wasza:) Świetny patent z relingiem na końcu ciągu szafek, zaraz pokażę mężowi, sprawdziłoby się i w naszej kuchni:)
    U nas też często pojawiają się za oknami dzicy sąsiedzi, ale nigdy nie podchodzą aż tak blisko! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zdumiewają te sarenki (kozły?), że tak blisko podchodzą, bo przecież Gapcia z Matyldą regularnie sobie biegają po ogrodzie i jakoś się nie boją! :)

      Usuń
  14. Podobaja mi sie te ramki z roslinami. Pieknie wygladalyby wlasnorecznie zasuszone kwiaty lub liscie w takich ramkach, jak wspomnienie letnich przygod :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie suszone kwiaty też u nas były w poprzednim mieszkaniu! :) Rzeczywiście fajnie to wyglądało (w tych 3 dużych ramach):

      http://magicznydomek.blogspot.com/2011/04/nowa-kuchnia-archiwum-z-lutego.html

      Usuń
  15. Zawsze po przeczytaniu twojego bloga mam wielką ochotę na porządki 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez😊 i przez to ze jakiś czas temu pisałaś o porządkach po rozpoczęciu się nowego roku każde pomieszczenie w swoim domu zaczęłam generalnie sprzątać. Aż mój mąż raz powiedział do mnie ze ja tak sprzątam a przecież do świąt daleko 😂

      Usuń
  16. Śledzę Twojego bloga jeszcze od czasów poprzedniego Magicznego Domku. Nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej się odzywałam, ale jeżeli nie, to chciałabym dać znać, że bardzo lubię tu zaglądać. Zgodzę się z poprzedniczką, że motywujesz do sprzątania - nadrabiałam dziś zaległości z kilku ostatnich tygodni bloga i widok odkurzacza na zdjęciach spowodował na tyle duże wyrzuty sumienia, że natychmiast ogarnęłam całe mieszkanie :D

    Przy okazji muszę zapytać, po przeglądnięciu wpisu z tekstyliami - jak radzisz sobie z sierścią zwierzaków? Od pół roku mieszkają z nami dwa koty - czarno biały i biało czarny, więc niestety stosowanie albo jasnych albo ciemnych tkanin nie wchodzi w grę, "usierścią" wszystko. Pralka z wieloma rzeczami nie daje dary, rolka obkleja się po jednym obrocie, a odkurzanie tkaniny jest i ciężkie i mało skuteczne. Wiem, że polar w ogóle nie wchodzi w grę, bo nie da się go nawet wyprać z sierści. Masz jakiś magiczny patent?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to samo - kolor nie ma znaczenia bo już sama Lunka (kotka) jest czarno- biała wiec sierść widać na białych i ciemnych rzeczach. Ale u nas jest tak, że kot (oprócz spania z nami w łóżku) nie pokłada się na fotelach i kanapach (chyba, że my leżymy a ona na nas ;) ) - więc kot ma swoje inne miejsca i tej sierści aż tak nie widać. A jeśli chodzi o te rozpieszczone kanapowce czyli Gapcia i Matylda to w tej chwili sierści jest na kilogramy na fotelach właśnie - tu sprawdza się jednak to, że są pokryte takim specyficznym materiałem, który nie trzyma tej sierści. Wystarczy odkurzacz i wszystkiego się można pozbyć. W takim okresie odkurzam częściej i jakoś trzeba przetrwać ten czas do wiosny. Polary u nas nie maja prawa istnieć - bo rzeczywiście niepraktyczny.

      Usuń
  17. kochana nie wiem dlaczego nie wyświetlił się mój komentarz może coś nie tak zrobiłam . Pytam ponownie dzisiaj kupiłam zieloną pościel z ikei do sypialni bardzo mi się podobała jak ja przedstawiłaś u siebie...chciałam spytać czy te abażury na lampkach nocnych i nóżki pochodzą z ikei? Interesuje mnie również kapa na łóżku czy ona jest szara czy kawowa bo chciałabym stworzyć podobny klimat jaki jest u Ciebie a jest naprawdę wyjątkowy :):):) czekam z niecierpliwością na odpowiedz i z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapa jest szara, ale rzeczywiście to ciepła szarość (z domieszką jakby żółtego). :)

      Usuń
  18. Cudowna kuchnia i cały dom. A córeczka jaka słodka. Bardzo Ci zazdroszczę takiego pięknego domu.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gusiu, czym robisz zdjęcia na bloga? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiegoś dłuższego czasu, pomimo, że mam osobny aparat, to swoim telefonem - iphone 6. :)

      Usuń
  20. Prowizorki i niedokończone rzeczy mają zadziwiająco długi żywot...Znam to doskonale. Magicznie tu u Ciebie! Rozgoszczę się trochę, jeśli pozwolisz. Pozdrawiam i zapraszam również do mnie! babidom.blogspot.com
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  21. Absolutnie cudowne pomieszczenie! ; )

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś oglądając poprzednie zdjęcia Magicznej Kuchni blat mnie nie raził, nie rzucał się w oczy...blat był blatem, ale teraz mam wrażenie, że "wyprężył dumnie pierś". Faktycznie...diabeł tkwi w szczegółach. Pozdrawiam z Modrzewiowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niby niewielkie zmiany ale efekt ogromny! ;) Bardzo Chcialabym zobaczyć post o kuchni, ale taki, który pokaże wnętrza szafek, Twoj sposób przechowywania i umiejscowienia przedmiotów. Mam nadzieję, ze po skończeniu porządków, doczekam sie takiego, ponieważ poprzednie takie posty były bardzo inspirujące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie :) Sama musze troche przeorganizowac kuchnie wiec bede czekać! :)

      Usuń
  24. Jeśli kuchnia jest sercem domu, to mój dom jest bardzo chory :( Strasznie denerwuje mnie moja kuchnia, która czeka na generalny remont za X lat... Nie lubię tam być.
    Bardzo podoba mi się to, co zrobiliście w swojej kuchni - teraz jest dopieszczona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przykulo moją uwagę brak zdjęć, w sensie Waszych zdjęć rodzinnych w ramkach:) czemuż to tak?:)

    OdpowiedzUsuń
  26. piękna kuchnia i urocza w niej gosposia;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niby niewielkie zmiany ale efekt ogromny! ;) Bardzo Chcialabym zobaczyć post o kuchni, ale taki, który pokaże wnętrza szafek, Twoj sposób przechowywania i umiejscowienia przedmiotów. Mam nadzieję, ze po skończeniu porządków, doczekam sie takiego, ponieważ poprzednie takie posty były bardzo inspirujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie czysto i inspirująco !

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciepła, piękna Kuchnia! do tego sarenki za oknem!!!!cóż więcej potrzeba do szczęścia! Sarenek zazdroszczę! bardzo! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Gusiu to prawda co napisala Pani kilka komenarzy powyżej że diabeł tkwi w szczagólach ...no masz przepiekne to serduszko domu :) Jesli chodzi o zwietzatka to jak bylam mała to moj wuj lesniczy powiedzial mi ze dzikie zwierzatka tylko odwiedzaja dobrych ludzi o czystym sercu ❤

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj, piękna kuchnia. Czy mogłabyś napisać coś o waszym zlewie? Z jakiego jest tworzywa i jak się to sprawdza. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja przerabiam własnie pokój na kuchnie zeby nie biegać na dół. Moje pytanie skąd sa meble kuchenne Ikea? Czy moze robione na zamówienie? Bardzo mi sie podoba, moje klimaty :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudowna kuchnia! Mam nadzieję, że mnie też kiedyś będzie dane taką posiadać! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kuchnia rzeczywiście bardzo ładna ale rozmieszczenie lodówki, piekarnika, płyty grzewczej jest...fatalne! Lodówka otwiera się na piekarnik!!! Płyta grzewcza po drugiej stronie, z dala od lodówki, zlewu i zmywarki. Jak dla mnie zupełny brak funkcjonalności.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście szanuję Twoje zdanie, ale niestety nie mogę się do końca z nim zgodzić, gdyż przy projektowaniu kuchni kierowałam się zasadą trójkąta roboczego.
      (można poczytać o tym np. tu: http://mojafirma.infor.pl/nieruchomosci/kuchnia-i-jadalnia/sprzet-rtv-i-agd/318959,Prawidlowe-rozmieszczenie-sprzetu-AGD-w-kuchni-czyli-trojkat-roboczy.html)

      W czym przeszkadza lodówka otwierana na piekarnik? Nigdy nie wkładałam nic do piekarnika jednocześnie wyjmując coś z lodówki. :) A tak serio mówiąc to rozdzielenie wysokich mebli kuchennych (czyli tych z lodówką i piekarnikiem) "pocieło" by blat roboczy.

      Dodatkowym aspektem jest taka podstawowa zasada feng shui, że woda (zlew) i ogoeń (kuchenka) nie powinno się umieszczać blisko i na jednej stronie.

      Oczywiście nie w każdej kuchni da się zastosować te powyższe zasady (najczęstszym problemem jest metraż), ale akurat w tym przypadku się to udało :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  35. Cudowna kuchnia, urządzona ze smakiem, zakochałam się w niej ❤ :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zacznę od tego że uwielbiam naprawdę tego bloga i z przyjemnością na niego zaglądam niemal codziennie :). Sama kuchnia jak z moich marzeń, duża, praktyczna, gustownie urządzona i do tego jeszcze w jasnych kolorach, no miód po prostu dla moich oczu. Gratuluję, jednak i tak nic nie przebije sekretarzyka :), zakochałam się w nim od pierwszego spojrzenia i sam szukam miejsca u siebie na kącik. Mała powierzchnia mieszkaniowa mnie ogranicza ;/.

    OdpowiedzUsuń
  37. Powiedz mi Kochana, czy takie krzesła są wygodne?

    OdpowiedzUsuń
  38. A niunia jakie ma świetne krzesełko ;)

    OdpowiedzUsuń

© Magiczny Domek. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig